Małżonkowie kupili mieszkanie. Gdy fiskus spytał ich, skąd wzięli na nie pieniądze, oświadczyli, że m.in. z wesela. Odmówili jednak podania listy gości (urzędnicy chcieli ich zapytać o to, ile włożyli do kopert). Wobec tego skarbówka obliczyła czepkowe sama. Potrzebne informacje uzyskała od... firmy, która organizowała wesele.

Wesela na celowniku skarbówki

Wesela na celowniku skarbówki

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Przekazała ona dane urzęnikom, choć wcale nie musiała tego robić – komentuje doradca podatkowy Mariusz Makowski. Ale od razu dodaje, że zazwyczaj fiskus tak sprytnie prosi o pomoc, że nie sposób mu odmówić. Ekspert zwraca uwagę, że organizator wesela miałby obowiązek odpowiedzieć na takie pytania wyłącznie, gdyby wobec niego prowadzone były kontrola, kontrola krzyżowa lub czynności sprawdzające.

Fiskus zaokrąglił tę kwotę do 200 zł i pomnożył przez 152 osoby. Wyszło mu, że czepkowe mogło wynieść 30 400 zł, czyli jedną czwartą tego, co deklarowali nowożeńcy. Od pozostałej kwoty skarbówka zażądała 75 proc. podatku od nieujawnionych źródeł przychodów.

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, który zauważył, że brak współpracy małżonków z urzędnikami nie polepszył ich sytuacji procesowej.

– Ponieważ małżonkowie odmówili przedstawienia listy gości weselnych, organy nie miały innego wyjścia, jak tylko poczynić własne ustalenia dotyczące wysokości czepkowego – podkreślił sąd.

WSA nie zakwestionował sposobu ustaleń organu w zakresie wysokości czepkowego. W ocenie łódzkiego sądu zaproponowany przez urzędników sposób obliczenia pieniędzy uzbieranych w trakcie wesela daje się zweryfikować na podstawie wiedzy i doświadczenia życiowego.

Decyzja organu została jednak uchylona, choć nie z powodu czepkowego. Przyczyną były niedostateczne ustalenia urzędników w sprawie pozostałych źródeł finansowania nieruchomości podanych przez podatników, tj. darowizn.

Czepkowe w mocy

Kasację od wyroku WSA złożył wyłącznie organ podatkowy. Zaskarżył wyrok tylko w części dotyczącej konieczności dodatkowych ustaleń, z czym się nie zgadzał.

NSA utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji. Finał sprawy jest więc taki, że fiskus będzie musiał wnikliwiej zbadać kwestię darowizn, na które powoływali się nowożeńcy. Czepkowym nie będzie się już jednak zajmował i te ustalenia fiskusa pozostają w mocy, gdyż wyrok WSA uprawomocnił się w nieskarżonej części. 

opinia

Podatnicy sami sobie zaszkodzili

Mariusz Makowski doradca podatkowy

Mariusz Makowski doradca podatkowy

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Przepisy dotyczące podatku od dochodów nieujawnionych przerzucają ciężar dowodu na podatnika (art. 25g ustawy PIT). Jeżeli podatnicy twierdzą, że pieniądze na zakup nieruchomości pochodziły z prezentów ślubnych, to powinni to udowodnić, a przynajmniej wiarygodnie uprawdopodobnić (wskazać np. świadków i kwoty, jakie od poszczególnych gości otrzymali).

To, że organ podatkowy w firmie organizującej wesele uzyskał informację o liczbie gości świadczy o tym, że chciał zweryfikować (a w praktyce zakwestionować) oświadczenie podatników. Oczywiście organizator wesela nie miał obowiązku takich informacji udzielać, ale też dość częstą praktyką organów podatkowych jest takie formułowanie „próśb o udzielenie informacji” by odbiorca był przekonany, że jest to wezwanie, które pozostawione bez odpowiedzi narazi pytanego na konsekwencje.