Ilu było gości? Jaka była cena „talerzyka”? Fiskus przepytuje firmy organizujące imprezy w sprawach dotyczących rozliczeń podatkowych nowożeńców.
Małżonkowie kupili mieszkanie. Gdy fiskus spytał ich, skąd wzięli na nie pieniądze, oświadczyli, że m.in. z wesela. Odmówili jednak podania listy gości (urzędnicy chcieli ich zapytać o to, ile włożyli do kopert). Wobec tego skarbówka obliczyła czepkowe sama. Potrzebne informacje uzyskała od... firmy, która organizowała wesele.
– Przekazała ona dane urzęnikom, choć wcale nie musiała tego robić – komentuje doradca podatkowy Mariusz Makowski. Ale od razu dodaje, że zazwyczaj fiskus tak sprytnie prosi o pomoc, że nie sposób mu odmówić. Ekspert zwraca uwagę, że organizator wesela miałby obowiązek odpowiedzieć na takie pytania wyłącznie, gdyby wobec niego prowadzone były kontrola, kontrola krzyżowa lub czynności sprawdzające.