Młode pary były pytane o szczegóły wesela przez urzędników skarbówki na terenach czterech izb administracji skarbowej. Nie chodziło jednak o małżonków, ale o firmy z branży weselnej. Takie informacje wynikają z odpowiedzi wiceszefa Krajowej Administracji Skarbowej Pawła Cybulskiego na poselską interpelację.
Poseł Stanisław Tyszka (Kukiz'15) nawiązał do procederu, który szczegółowo i wielokrotnie opisywaliśmy na łamach DGP. Informowaliśmy, że skarbówka masowo wysyła wezwania do nowożeńców, którzy organizowali wesele w 2016 r. W pismach fiskus pytał małżonków o to, kiedy i w jakiej sali odbywała się impreza, ile kosztowały usługi kelnerów, jakie było wynagrodzenie zespołu muzycznego (urzędnicy prosili przy tym o telefony i inne dane muzyków), czy impreza była filmowana itp.
Poseł zauważył, że tylko w samej Małopolsce urzędnicy wysłali 345 takich wezwań. Zapytał więc Ministerstwo Finansów o skalę procederu i o to, czy resort wyeliminuje podobne praktyki w przyszłości.