Podmiot działający w specjalnej strefie ekonomicznej może skorzystać ze zwolnienia z podatku dochodowego, dopiero gdy faktycznie poniesie określone nakłady inwestycyjne – uznał NSA.
Reklama
Sprawa dotyczyła spółki, która od pewnego czasu na terenie specjalnej strefy ekonomicznej produkowała płyty wiórowe, MDF, OSB i inne. Postanowiła jednak rozszerzyć zakres swojej działalności. W związku z tym dla spółki poszerzono granicę strefy (przepisy na to pozwalają). Firma zobowiązała się do poniesienia 160 mln zł wydatków inwestycyjnych i zatrudnienia co najmniej 20 nowych pracowników.
Spór dotyczył tego, czy spółka uzyska zwolnienie z podatku dochodowego od momentu faktycznego poniesienia wydatków (metoda kasowa), czy z chwilą ich ujęcia w księgach rachunkowych na podstawie faktury, rachunku lub innego dowodu rachunkowego (a więc zgodnie z metodą memoriałową).
Spółka uważała, że będzie mogła zacząć korzystać ze zwolnienia już od chwili ujęcia wydatków w księgach. Wskazywała, że rozporządzenie Rady Ministrów z 10 grudnia 2008 r. w sprawie pomocy publicznej udzielanej przedsiębiorcom działającym na podstawie zezwolenia na terenach specjalnych stref ekonomicznych (Dz.U. z 2008 r. nr 232 poz. 1548 ze zm.) nie określa, w jaki sposób należy ustalić datę poniesienia kosztów inwestycyjnych. Odwołała się zatem do ustawy o CIT i ustawy o rachunkowości, które ustanawiają memoriałową zasadę rozpoznawania kosztów. Spółka tłumaczyła, że przyjęcie metody kasowej wiązałoby się dla niej z nałożeniem dodatkowych obowiązków ewidencyjnych, których nie przewidują przepisy regulujące prowadzenie działalności na terenie SSE.
Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu stwierdził jednak, że zgodnie z definicją słownikową, o poniesieniu kosztu można mówić, dopiero gdy podatnik wyda określoną kwotę. W rozporządzeniu Rady Ministrów z 10 grudnia 2008 r. chodzi zatem o faktyczne poniesienie wydatków, a nie o deklarację o zamiarze ich poniesienia w przyszłości – stwierdził organ. Uznał zatem, że spółka będzie mogła korzystać ze zwolnienia dopiero wtedy, gdy zapłaci za środki trwałe oraz wartości niematerialne i prawne. Nie wystarczy, że zaksięguje zakup lub dokona odpisu.
Tego samego zdania były WSA w Gorzowie Wielkopolskim oraz Naczelny Sąd Administracyjny. Oba sądy potwierdziły, że spółka uzyska prawo do zwolnienia podatkowego w momencie, gdy faktycznie poniesie wydatki inwestycyjne. Liczy się zatem metoda kasowa.
Sędzia NSA Tomasz Kolanowski przyznał jednak, że w tej kwestii orzecznictwo NSA nie jest jednolite. Zarysowały się dwa rozbieżne poglądy. Zdaniem tego składu orzekającego w przepisach chodzi o wydatki, faktyczne przepływy środków finansowych, a nie jedynie zadeklarowanie określonych wartości. – Taki był cel zwolnienia – aby wydatkować określone środki w SSE – wyjaśnił sędzia Kolanowski.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 20 grudnia 2017 r., sygn. akt II FSK 3178/15.