Zwalczanie podatkowych nadużyć to gra, w której pierwszy ruch zawsze należy do oszusta. Ale to fiskus powinien mieć ostatnie słowo.
Podatków można unikać nielegalnie – nie płacąc ich, ale też w pełni legalnie – wykorzystując zagmatwanie systemu. Można to robić bezczelnie, można w białych rękawiczkach. Można uchodzić przy tym za pomysłowego, a nawet przedsiębiorczego. Niektóre metody służby skarbowe zwalczają, na inne przymykają oko.
W debacie nad uszczelnianiem rodzimego systemu podatkowego dominuje temat walki z nadużyciami w VAT. I słusznie. Według ostatnich wyliczeń firmy doradczej PwC w tym roku luka w VAT może wynieść ok. 39 mld zł – to o 13 mld mniej niż przed rokiem, ale nadal dużo.