Resort finansów przedstawił kolejne plany uszczelniania systemu podatkowego, których realizacja pomoże rządowi spełnić obietnice wyborcze. Oznacza to przede wszystkim nowe obowiązki dla przedsiębiorców. Weryfikacja firmowych rachunków, a także zezwolenie fiskusowi na blokowanie środków finansowych znajdujących się na kontach firm to kolejne rewolucyjne pomysły Ministerstwa Finansów. Zakres inwigilacji organów skarbowych zaczyna być niepokojący. Czy przedsiębiorcy mają powody do obaw?

Organy podatkowe w ostatnich miesiącach są nieustannie wyposażane w coraz to nowsze narzędzia do przeciwdziałania wyłudzeniom podatkowym. Wraz z każdym rozszerzeniem kompetencji fiskusa rząd wyjaśnia, że wdrażane zmiany są niezbędne z uwagi na straty w budżecie państwa spowodowane podatkową przestępczością. Niepokojące jest jednak to, że zakres lustrowania fiskusa staje się coraz obszerniejszy i coraz bardziej znaczący.

Działania resortu wiceprezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego sprzeciwiają się standardowym regułom kontroli podatkowej. Wydaje się, że urzędnicy skarbowi oczekują, iż otrzymają jak największą ilość danych i wrażliwych informacji i dopiero na ich podstawie wskażą przedsiębiorstwa do przyszłych kontroli. Takie działania zyskują pełną aprobatę rządu, ponieważ – pod pozorem walki z oszustwami podatkowymi – resort finansów dąży do wprowadzenia kolejnych narzędzi inwigilacji przedsiębiorstw i gromadzonych przez nie środków finansowych.