Doradcy pod okiem urzędników. Fiskus pierwszy dowie się o optymalizacji

autor: Mariusz Szulc31.08.2017, 07:43; Aktualizacja: 31.08.2017, 07:54
Takie plany ma Ministerstwo Finansów.

Takie plany ma Ministerstwo Finansów.źródło: ShutterStock

Pomysłodawcy agresywnej optymalizacji podatkowej będą musieli powiadomić o tym fiskusa.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • autor(2017-09-01 14:24) Zgłoś naruszenie 12

    Nie ma szans na to aby rządy postkomunistyczno-solidarnościowe cokolwiek ułatwiły przedsiębiorcom w tym kraju, zwłaszcza drobnym. Mają to w d....

    Odpowiedz
  • WS(2017-09-01 09:33) Zgłoś naruszenie 42

    I tym sposobem Pani Przewodnicząca wpisała się w nurt definiujących całkiem niewinne słowo "optymalizacja" jako coś paskudnego, z czym trzeba walczyć. Gratuluję. Stwierdzenie o możliwym do zaakceptowania ograniczeniu tajemnicy zawodowej z ust Przewodniczącej KRDP jest tak kuriozalne, że trudno o komentarz.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • księgowy (2017-09-01 08:07) Zgłoś naruszenie 05

    W togach, próżniej się nie da.....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • As(2017-08-31 23:22) Zgłoś naruszenie 30

    Dotyczy to może 1% Doradców Podatkowych, Radców czy Adwokatów zatrudnionych w dużych firmach doradczych. Nigdzie indziej nie wymyśla się nowych modeli optymalizacyjnych, a co najwyżej korzysta z powszechnie znanych (w środowisku) metod. Ale i to się już sypie. Podatnicy korzystający z optymalizacji (np. na znakach towarowych) obecnie mają kontrole, niezależnie od tego czy korzystali z renomowanej firmy doradczej.

    Odpowiedz
  • sputnick(2017-08-31 23:16) Zgłoś naruszenie 31

    A co na to Pan Bieracki, SKOKi i Luksemburg, czyżby koledzy posłowie nie zauważyli, że zepsują interes koledze z partii.

    Odpowiedz
  • J.(2017-08-31 20:15) Zgłoś naruszenie 90

    Optymalizacja to biznes raczej dla dużych firm, a dla małych: Proszę bardzo: Kupić "na firmę" odkurzacz, którym się odkurza dom, komputer, którym bawi się dziecko, auto, którym jeździ się do knajpy (albo... do kościoła), nie zarejestrować obrotu na kasie fiskalnej, zatrudnić "na czarno", wykiwać jakoś ZUS itd., itp. Tym wszystkim można się przed znajomymi pochwalić, bo przecież "każdy orze, jak może", a Polak potrafi... Podobno kiedyś, jak ktoś kantował, kombinował, nie płacił zobowiązań, w tym podatków, to porządni ludzie mu nie podawali ręki i omijali z daleka. Dzisiaj, jak ktoś potrafi dobrze kręcić lody, jak dobrze kantuje i kombinuje, to może być wymarzonym partnerem w interesach, bo z nim razem można dopiero coś zdziałać! A wszystko ma charakter systemowy, bo ogrom biurokracji, nieprzyjaznych przepisów, w tym podatkowych, procedur i kontroli jest taki, iż obawiam się, że jeśli by ktoś chciał wszystkiego skrupulatnie przestrzegać, to powinien kupić sobie młotek i wybić z głowy prowadzenie własnej firmy! Małe przykłady: Jeśli ktoś prowadzi działalność i np. ma zapisane gdzieś nazwiska i adresy swoich klientów, bo np. do nich jeździ, no to on "przetwarza" dane osobowe i co do zasady powinien mieć opracowaną politykę bezpieczeństwa informacji, jeśli te dane ma np. na laptopie, to jeszcze zasady ochrony danych w systemach informatycznych, zasady dostępu, zmiany haseł itp. Swoją drogą ciekawe, czy ktoś, kto np. naprawia ludziom w domach pralki i oczywiście zna ich adresy (a więc "przetwarza" dane osobowe i jest ich administratorem!) sobie takimi sprawami zawraca głowę, a może... gdyby sobie zawracał, to prędzej by.... zamknął firmę, bo by mu się to przestało opłacać. Podobnie, gdyby się bardzo przejął obowiązkiem sporządzania sprawozdania z odpadów, sprawozdaniem z emisji spalin i osobnym raportem z emisji gazów cieplarnianych, wszelkimi obowiązkami (a są one bardzo liczne) wynikającymi z kodeksu pracy, jeśli kogoś zatrudnił, obowiązkiem zarejestrowania odbiornika radiowego w firmowym aucie, osobnego rozliczania jazdy tym autem np. do lekarza itp. itd.... Paradoksalnie gospodarka się nieźle rozwija w dużej mierze "dzięki" temu, ze przedsiębiorcy potrafią jakoś omijać te nieżyciowe przepisy, albo... o niektórych z nich w ogóle nie wiedzą! Ale niestety ciuciubabka trwa w najlepsze, a działania tego i poprzedniego rządu zmierzające do ułatwień dla przedsiębiorców są raczej kosmetyczne. A tym systemie ja np. nie nadaję się do biznesu, bo miałbym skrupuły i nie potrafiłbym omijać przepisów, kantować, kombinować, kręcić i chachmencić, a zdaje się, że bez takich "umiejetności" ani rusz!...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane