Ulga mieszkaniowa dla bogatych, nie dla biednych

autor: Patrycja Dudek07.06.2017, 07:41; Aktualizacja: 07.06.2017, 08:09
W korzystnej sytuacji są ci, którzy – mając już gdzie mieszkać – sprzedają inną nieruchomość.

W korzystnej sytuacji są ci, którzy – mając już gdzie mieszkać – sprzedają inną nieruchomość.źródło: ShutterStock

Kto ma pieniądze, może sprzedawać i kupować nieruchomości przed upływem pięciu lat od nabycia, nie płacąc podatku dochodowego . Gorzej ma ten, kto – by poprawić warunki lokalowe – zamienia mieszkanie w kredycie na większe.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (10)

  • Problem?(2017-06-07 09:06) Zgłoś naruszenie 14

    Nie do końca rozumiem problem. Kupuję mieszkanie za 200 tys. i finansuję je kredytem i wkładem własnym. Sprzedaję po 4 latach za 250 tys., spłacam kredyt, 50 tys. przeznaczam na wkład własny w nowe mieszkanie. Zwolnienie przychodu na cele mieszkaniowe obejmie wkład własny, czyli 50 tys. Pozostaje przychód 200-tys., od ktorego odejmuję koszty nabycia sprzedawanego mieszkania, czyli 200 tys. Dochód wynosi zero i podatek wynosi zero. Gdzie tu problem dla biednych?

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • prawnik(2017-06-07 09:35) Zgłoś naruszenie 210

    To się opiera na braku zrozumienia sprawy. Właśnie jest sprawiedliwe. Jeśli spłacam kredyt zaciągnięty na zakup to ulga przysługiwałaby mi dwa razy.

    Odpowiedz
  • problem...(2017-06-10 12:47) Zgłoś naruszenie 10

    "Nie do końca rozumiem problem. Kupuję mieszkanie za 200 tys. i finansuję je kredytem i wkładem własnym. Sprzedaję po 4 latach za 250 tys., spłacam kredyt, 50 tys. przeznaczam na wkład własny w nowe mieszkanie. Zwolnienie przychodu na cele mieszkaniowe obejmie wkład własny, czyli 50 tys. Pozostaje przychód 200-tys., od ktorego odejmuję koszty nabycia sprzedawanego mieszkania, czyli 200 tys. Dochód wynosi zero i podatek wynosi zero. Gdzie tu problem dla biednych?" Przy aktualnym stanowisku organów skarbowych podatek w podanym przykładzie wyniesie: Przychód uzyskany ze sprzedaży: 250 tys Koszty uzyskania przychodu: 200 tys Dochód: 50 tys Wydatki na cele mieszkaniowe: 50 tys (w uproszczeniu 200 tys przeznaczamy na spłatę kredytu - a tego nie uznaje się wg US za wydatek na cele mieszkaniowe...) Obliczenie podatku: zwolnieniu (uldze mieszkaniowej) podlega dochód w takiej proporcji, w jakiej pozostają nasze wydatki na cele mieszkaniowe do uzyskanego przychodu. Nie wystarczy wykorzystać "górki" tj. uzyskanego dochodu - tylko wydatkowanie całego PRZYCHODU na cele mieszkaniowe uprawnia nas do pełnego zwolnienia dochodu z podatku. W naszym przykładzie ta proporcja to: 50tys/250tys czyli 1/5. Zwolnieniu będzie zatem podlegało nie 50 tys zł, a 10 tys zł..... czyli podatek w takim przypadku wyniesie 40 tys zł * 0,19 czyli 7600 zł... Problem w moim odczuciu istnieje, bo osoba z wysoką zdolnością kredytową może wykorzystać ulgę w całości - bo może zaciągnąć drugi kredyt na spłatę pierwszego kredytu, a środki ze sprzedaży mieszkania przeznaczyć na wydatki mieszkaniowe uprawniające do ulgi... Natomiast osoba z niską zdolnością musi spłacić pierwszy kredyt...

    Odpowiedz
  • V26(2017-06-13 10:25) Zgłoś naruszenie 10

    Co innego orzekł NSA a co innego pani analityk z Wadowic. Ciemnogród normalnie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • boy(2017-11-09 22:11) Zgłoś naruszenie 00

    Uwaga na tą ulgę. Właściwie to nie ulga a pułapka podatkowa. Jeśli masz mieszkanie w kredycie nie sprzedawaj go przez 6 lat. Lepiej sie gnieździć w kawalerce niż dać skarbówce zarobić kilkadziesiąt tysięcy

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane