Czas, żeby ktoś w końcu zaczął informować posłów, co uchwalają, a nawet więcej – co zgłaszają w ramach inicjatywy ustawodawczej. Nie może być tak, żeby parlamentarzysta dopiero po dwóch miesiącach dowiadywał się, za jaką zmianą prawa podniósł rękę. Weźmy głośny ostatnio przykład opodatkowania wiatraków. Już w czerwcu ub.r. poseł Grzegorz Furgo próbował dociec – cytuję – „jaka jest rzeczywista przyczyna zmiany przepisów i włączenia całości instalacji elektrowni wiatrowych do Prawa budowlanego?” (interpelacja nr 4207).



I co usłyszał od wiceministra infrastruktury Tomasza Żuchowskiego? Znów cytat: „Przywoływana przez Pana Posła ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych stanowiła projekt poselski, a nie rządowy, co oznacza, iż członkowie Rady Ministrów nie są właściwi do udzielania wyjaśnień w kwestii genezy jej uregulowań”.