Warunkiem przesądzającym o odroczeniu terminu ma być ważny interes podatnika lub interes publiczny. Będą to więc decyzje uznaniowe, tak samo jak dziś przy przyznawaniu ulg podatkowych, takich jak odroczenie terminu płatności podatku, rozłożenie na raty czy umorzenie zaległości podatkowych.

Ministerstwo Finansów pracuje nad przepisami, które upoważnią 400 naczelników urzędów skarbowych do odraczania podatnikom terminu przesyłania ewidencji VAT w formacie jednolitego pliku kontrolnego (JPK). Od lipca br. taki obowiązek mają już duże podmioty.

Tylko dla publicznych

Gdy pojawiły się pierwsze problemy z wypełnianiem tego obowiązku przez podmioty publiczne, minister finansów odroczył im termin do 31 stycznia 2017 r. Do tego dnia mają przesłać dane VAT za całe półrocze 2016 r. Dotyczy to jednak głównie: dużych jednostek samorządu terytorialnego oraz ich związków, samorządowych jednostek bud- żetowych i samorządowych zakładów budżetowych, podmiotów leczniczych, szkół i placówek niepublicznych.

Z takiej preferencji nie mogą skorzystać prywatni przedsiębiorcy. Tymczasem z danych resortu finansów wynika, że i oni mogą mieć problem z dochowaniem terminu związanego z JPK.

W sierpniu podatnicy przesłali 5770 plików w strukturze JPK. We wrześniu było ich 5947. – To oznacza, że we wrześniu albo część podatników złożyła również korekty JPK_VAT składanych w sierpniu, albo wrześniowa nadwyżka to w dużym stopniu efekty przesłania spóźnionych plików – uważa Małgorzata Samborska, doradca podatkowy w Grant Thornton.

Problemy mogą mieć również mali i średni przedsiębiorcy, którzy od 2017 r. również będą musieli przesyłać ewidencje VAT w formacie JPK. Zostało im już niewiele czasu na dostosowanie swoich systemów księgowych.

Zdecyduje naczelnik urzędu

Ci, którzy będą mieli kłopoty z wysłaniem plików, będą mogli wystąpić o odroczenie terminu. Wniosek trzeba będzie złożyć do naczelnika tego urzędu skarbowego, w którym firma rozlicza się z VAT – przewiduje projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie właściwości organów podatkowych.

O odroczeniu terminu będzie decydować ważny interes podatnika lub interes publiczny – odpowiedziało Ministerstwo Finansów na pytanie DGP. Decyzje będą więc miały charakter uznaniowy. Resort przyznaje, że przepisy podatkowe nie definiują „ważnego interesu podatnika” ani „interesu publicznego”. Nie odsyłają też w tym zakresie do innych aktów prawnych. Są to więc pojęcia niedookreślone.

Czyj interes przeważy

MF wskazuje natomiast na bogate orzecznictwo sądu administracyjnego, z którego wynika, jakie okoliczności powinny być brane pod uwagę przy ocenie przesłanek ważnego interesu podatnika lub interesu publicznego.

„Przez ważny interes podatnika należy rozumieć nadzwyczajne względy, które mogłyby zachwiać podstawami egzystencji podatnika, a także zdarzenia, które zostały spowodowane działaniem czynników, na które podatnik nie mógł mieć wpływu, i które są niezależne od sposobu jego postępowania” – czytamy w odpowiedzi resortu.

Z kolei – jak dodaje MF – w przypadku interesu publicznego orzecznictwo sądowe nakazuje respektowanie wartości wspólnych dla całego społeczeństwa, takich jak: sprawiedliwość, bezpieczeństwo, zaufanie obywateli do organów władzy, sprawność działania aparatu państwowego, korektę błędnych decyzji.

Liczne spory sądowe

Obecnie ważny interes podatnika lub interes publiczny decydują o tym, czy podatnik będzie mógł zapłacić podatek w późniejszym terminie, na raty albo nawet zostanie mu umorzona zaległość.

W praktyce organy podatkowe często odmawiają takich preferencji, uznając, że nie doszło do spełnienia żadnego z tych warunków. Na tym tle dochodzi więc do licznych sporów w sądach. Ponieważ jednak ulgi w zapłacie podatków są uznaniowe, to sądy nie bardzo mogą ingerować w decyzje o ich przyznawaniu. Interweniują tylko wtedy, gdy organ nieprawidłowo zbada stan faktyczny (nie ustali wszystkich okoliczności) albo wadliwie uzasadni decyzję.

Właściwe postępowanie

Najczęstszym powodem opóźnień we wdrażaniu JPK są problemy techniczne, zwłaszcza brak odpowiedniego oprogramowania i narzędzi do generowania plików.

Małgorzata Samborska wskazuje, że w razie opóźnienia na niewiele zda się złożenie czynnego żalu. Aby bowiem czynny żal poskutkował i nie było sankcji z kodeksu karnego skarbowego, organ nie może wiedzieć o tym, że podatnik nie wypełnił nałożonego obowiązku ustawowego. Trudno o spełnienie tego warunku przy przesyłaniu JPK.

– Ewidencja VAT może być przesłana jedynie drogą elektroniczną. To oznacza, że na drugi dzień po terminie organ podatkowy może sprawdzić, kto złożył plik, a kto nie – wyjaśnia ekspertka.

Rozwiązaniem nie jest też złożenie w terminie „zerowego” pliku, a następnie przesłanie już właściwego, w ramach korekty. Wśród doradców pojawiały się głosy o takim rozwiązaniu, ale zdaniem Małgorzaty Samborskiej może to tylko narazić podatników na ryzyko sankcji karnej.

– Złożenie „zerowego” JPK w sytuacji, gdy podatnik powinien wykazać w nim transakcje, może zostać potraktowane jako złożenie nieprawdziwej informacji podatkowej – twierdzi ekspertka. W takiej sytuacji bowiem organ będzie dysponował kompletną deklaracją VAT, natomiast dane zawarte w JPK nie będą odpowiadały kwotom w niej wykazanym.

zobacz także:

Ekspertka przypomina też, że kodeks karny skarbowy przewiduje wyższe sankcje za złożenie nieprawdziwych informacji niż za brak takiej informacji.

Jej zdaniem, aby uniknąć sankcji za złożenie JPK po terminie, warto ubiegać się o odroczenie terminu jego przesłania. Odrębna kwestia, czy naczelnik urzędu skarbowego się na to zgodzi. 

Etap legislacyjny

Projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie właściwości organów podatkowych – w konsultacjach