statystyki

Sprzedaż nieruchomości bez PIT: NSA daje fiskusowi zielone światło do wdowiego grosza

autor: Patrycja Dudek21.03.2016, 07:29; Aktualizacja: 21.03.2016, 08:24
Chodzi o najnowszy, niekorzystny dla wdowców, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt II FSK 2319/13).

Chodzi o najnowszy, niekorzystny dla wdowców, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt II FSK 2319/13). źródło: ShutterStock

Wrócił spór o to, czy po śmierci małżonka można sprzedać kupioną wspólnie nieruchomość bez PIT, nie czekając kolejnych pięciu lat. Wiadomości nie są dobre dla podatników.

reklama


reklama


Chodzi o najnowszy, niekorzystny dla wdowców, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt II FSK 2319/13). Wynika z niego, że owdowiały musi odczekać ze sprzedażą nieruchomości kolejne pięć lat od śmierci małżonka. Jeśli zaś zdecyduje się na to wcześniej, to zapłaci podatek dochodowy od sprzedaży części należącej do zmarłego. Kontrowersja polega na tym, że gdyby małżonek żył, mieszkanie można by sprzedać bez podatku. Wyrok jest niebezpieczny, bo podważa ukształtowaną już linię orzeczniczą, korzystną dla wdowców.

Wyrok NSA dotyczył kobiety, która od 1990 r. na zasadzie wspólności ustawowej małżeńskiej była współwłaścicielką spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Po śmierci męża w 2010 r. stała się jego jedyną właścicielką. Rok później postanowiła sprzedać połowę tego prawa. NSA orzekł, że skoro sprzedała tylko część, to nie musi martwić się o podatek dochodowy, bo trudno uznać, że sprzedała akurat nie tę, która od początku należała do niej. Zastrzegł jednak, że inaczej byłoby, gdyby sprzedała całe mieszkanie. Wtedy od połowy musiałaby zapłacić PIT.

Sąd uznał, że w takiej sytuacji mamy do czynienia z dwiema datami nabycia. Pierwsza miała miejsce w 1990 r. po zakupie nieruchomości do majątku wspólnego. Druga –dopiero w 2010 r. na skutek dziedziczenia po zmarłym mężu. Zgodnie zaś z art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o PIT sprzedaż przed upływem pięciu lat od nabycia jest obciążona 19-proc. podatkiem, chyba że pieniądze zostaną przeznaczone na cel mieszkaniowy.

Wysokość daniny

Wysokość daniny

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Spory w takich sprawach zaczęły się od dwóch sprzecznych wyroków NSA.

Pierwszy (sygn. akt II FSK 1101/10) pozwalał wdowcom na sprzedaż nieruchomości bez PIT. Sąd uznał, że w takich sytuacjach o dwóch datach nabycia nie może być mowy, bo wspólność małżeńska jest niepodzielna.

Drugi (sygn. akt II FSK 1054/09) zwracał uwagę, że wspólność obowiązuje, dopóki małżonkowie są razem, a po śmierci przekształca się w równe udziały. W związku z tym każdy, kto po ustaniu wspólności dostanie więcej niż połowę, nabywa na nowo.

Dotychczas praktyka orzecznicza była taka, że sądy powoływały się na pierwszy, korzystny dla wdowców wyrok. Świadczą o tym wyroki WSA (prawomocne: I SA/Bd 55/15, I SA/Gd 716/14, I SA/Go 136/14, I SA/Ke 396/13, i nieprawomocne: I SA/Sz 1274/15, I SA/Łd 569/15, I SA/Gd 447/14, I SA/Wa 1177/13). Jeszcze w maju 2015 r. tak samo orzekł NSA. W wyroku o sygn. akt II FSK 3089/13 stwierdził, że skoro wspólność majątkowa nie pozwala na wyodrębnienie udziałów, które małżonkowie posiadali w chwili nabycia nieruchomości, to nie można przyjąć, że wraz ze śmiercią małżonka drugi nabywa po nim udziały.

W sprawie rozwodników od samego początku stanowisko było inne, bo zastosowanie znalazł ten niekorzystny wyrok (por. sygn. akt II FSK 2119/13, II FSK 932/13, II FSK 832/12, II FSK 1489/08).

Problem w tym, że najnowsze orzeczenie NSA zaciera różnicę między sytuacją wdowca i rozwodnika. Stwierdza, że w świetle kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wspólność małżeńska ustaje zarówno na skutek rozwodu, jak i śmierci małżonka i powinno się do niej stosować te same zasady podatkowe.

Różnicę widzą jednak eksperci. Według radcy prawnego Przemysława Antasa o nabyciu rzeczy powinna decydować zmiana podmiotowa, tj. przejście rzeczy z majątku jednej osoby do drugiej. – Z taką sytuacją możemy mieć do czynienia w przypadku podziału majątku wspólnego po rozwodzie, ale nie przy owdowieniu – uważa ekspert.

Zgadza się z nim Mirosław Siwiński, radca prawny w Kancelarii prof. W. Modzelewskiego. Jego zdaniem ustanie wspólności po śmierci małżonka nie powoduje ponownego nabycia składnika majątku, a jedynie zwiększenie udziału w już nabytej rzeczy, które nie może mieć negatywnych skutków podatkowych.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • czytelnik(2016-03-21 15:48) Odpowiedz 111

    .prawo podatkowe jest logiczne. Nielogiczne są działania Sądów i urzędników skarbowych, gdyż nie odpowiadają za swoje czyny. Mogą więc forsować fiskalne podejście do wszystkiego. W myśl zasady, że nikt tak nie zepsuje prawa, jak urzędnik i sądy.

  • Grześ(2016-03-21 12:22) Odpowiedz 100

    To jest draństwo bo za wspólny majątek odpowiadają razem . Wdowa chciała sprzedać mieszkanie bo zapewne sama tylko ze swoich dochodów nie była w stanie go utrzymać . To w momencie gdy nie ma z czego żyć państwo wydziera jej ostatnie grosze na przeżycie . A potem będzie jej dopłacać z MOPSU . Chry kraj . Dlaczego nie jest tak w Polsce jak było w Grecji że wdowa po mężu najpierw dostaje 1/2 jego emerytury przez conajmniej 10 lat a i tak za mieszkanie w którym mieszka do 120m2 NIE PŁACI WOGÓKE PODATKU . Przecież kąt do spania jest podstawą egzystencji . Zwłaszcza w naszym klimacie . Nie mówiąc już o ogromnych kosztach utrzymania nieruchomości . Przecież ci ludzie kupując dom czy mieszkanie kupili je z pieniędzy raz już opodatkowanych i często pracowali na to oboje przez całe swoje życie . Jeżeli ma mieszkanie większe niż to przysłowiowe 120m2 to powinna płacić tylko podatek od tej nadwyżki . Lub jeżeli ma inne nieruchomości to od tych pozostałych . Wtedy ludzie nie popadali by w nędzę i bez pomocy państwa sami byliby się w stanie utrzymać. U nas trzeba podatnika pdżeć podatkami do kości .

  • drizzt666(2016-03-21 22:57) Odpowiedz 50

    Nie rozumie tego kompletnie. Małżeństwo przecież nabywa coś w całości - ona 100% i on to samo 100% a nie po 50% - nie może być więc mowy o 2 nabyciach. To jest absurd przecież. Na tym przecież polega podstawowa różnica między współwłasnością małżeńską i zwykłą.

  • IDIOTA(2016-03-22 21:57) Odpowiedz 10

    A co będzie jeśli w umowie kupna-sprzedaży zawartej w obecności notariusza, potwierdzi on, że kupujący przekazał połowę wartości sprzedawanego mieszkania poprzez umieszczenie pieniędzy w gotówce w nagrobku osoby zmarłej? Przecież sprzedający otrzymał tylko swoją należną i nieopodatkowaną część. Niech Fiskus wezwie nieboszczyka do zapłaty podatku.

  • Piotr(2016-03-23 13:48) Odpowiedz 01

    wybaczcie przedmówcy krytycy, ale choć nie jestem pracownikiem fiskusa, to w zupełności się z tym orzeczeniem zgadzam. Wspólność ustawowa ustaje w chwili śmierci i to co wchodzi w skład spadku (czyli połowa) jest przedmiotem nowego nabycia, najczęściej przez małżonka i dzieci albo przez małżonka i rodzinę zmarłego (gdy dzieci nie było). Dlaczego przy zbyciu mieszkania dzieci miałyby płacić podatek od swojej części, a rodzić od tej samej części nie ? Jestem wrogiem nadmiernego fiskalizmu, ale tu sprawa jest i była zawsze w mojej ocenie oczywista. Zwróćcie uwagę, że jest jeszcze ulga mieszkaniowa. Gdy wdowa zbywa takie mieszkanie aby kupić mniejsze wyda środki na jego zakup i podatku nie zapłaci.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama