statystyki

Co nie jest na wspólne życie, jest darowizną

autor: Łukasz Zalewski14.03.2016, 07:26; Aktualizacja: 14.03.2016, 09:26
pieniądze, złoty, złotówka, pensja

Organy prawidłowo uznały przekazywane konkubinie pieniądze za darowiznę i zastosowały sankcyjną stawkę 20 proc. stawką.źródło: ShutterStock

Konkubent, który dostaje od partnera pieniądze i następnie przeznacza je na inwestycje, np. w nieruchomości, musi zapłacić podatek od spadków i darowizn – orzekł NSA.

Reklama


Reklama


Sprawa dotyczyła partnerów, którzy żyli razem, mieli syna. Naczelnik urzędu skarbowego wszczął wobec nich postępowanie, gdy w sprawie toczącej się o nieujawnione źródła przychodów podatniczka powołała się na darowiznę od konkubenta. Wyjaśniła, że partner przekazywał jej pieniądze na prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego. A ponieważ po opłaceniu wszystkich wydatków zaoszczędziła resztę, to przeznaczyła ją na zakup zabudowanej działki i udziałów w spółce.

Organy podatkowe uznały, że w takiej sytuacji wszelkie wydatki, które służyły do zaspokojenia potrzeb konsumpcyjnych obojga konkubentów i ich syna, nie podlegały przepisom ustawy o podatku od spadków i darowizn. Co innego jednak środki, za które podatniczka zrealizowała na inwestycje. Była to darowizna od konkubenta – stwierdziły. Od tej części, wcześniej niezgłoszonej do opodatkowania, fiskus naliczył więc podatek od spadków i darowizn według sankcyjnej stawki 20 proc. (zgodnie z art. 15 ust. 4 ustawy o tym podatku).

Podatniczka nie zgodziła się z tą decyzją. Uważała, że dyskryminuje ona rodzinę funkcjonującą w ramach konkubinatu w stosunku do ustawowego małżeństwa, ponieważ pieniądze przekazywane przez konkubentów są traktowane jako darowizny objęte podatkiem, a takie same świadczenia w małżeństwie są zwolnione z daniny. Zwracała uwagę, że między konkubentami została zawarta umowa o wspólnocie majątkowo-osobowej i wspólnych celach takich jak stworzenie rodziny. Dlatego twierdziła, że przekazywane pieniądze nie były darowizną, tylko środkami na cele rodziny. Przekonywała, że lokowanie rodzinnych środków finansowych w przedsięwzięcia jednego z nich było obustronnie akceptowane jako forma przyszłych dochodów rodziny. Domagała się więc uchylenia decyzji fiskusa.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, a następnie sąd kasacyjny orzekły jednak, że organy prawidłowo uznały przekazywane konkubinie pieniądze za darowiznę i zastosowały sankcyjną stawkę 20 proc. stawką.

Sędzia NSA Tomasz Zborzyński wyjaśnił, że nie budziło wątpliwości powołanie się konkubiny na otrzymane darowizny – potwierdzało to nie tylko jej pisemne oświadczenie, lecz także jej zeznania. Kobieta oświadczyła, że środki, które następnie wykorzystała na inwestycje, pochodziły od konkubenta. Były to środki, które pozostały po opłaceniu bieżącego funkcjonowania tego związku. Organy prawidłowo uznały więc za darowiznę tę część, którą podatniczka zaoszczędziła, a potem zainwestowała w zakup nieruchomości i udziałów w spółce. – Biorąc pod uwagę charakter relacji między podatniczką a jej konkubentem, należy przyjąć, że nastąpił tu transfer środków z majątku odrębnego konkubenta do majątku odrębnego konkubentki – wyjaśnił sędzia Zborzyński. Podkreślił, że nie można stawiać znaku równości między ustrojem majątkowym konkubinatu i ustrojem właściwym dla wspólności małżeńskiej.©?

Nie można stawiać znaku równości między ustrojem majątkowym konkubinatu i ustrojem właściwym dla wspólności małżeńskiej

ORZECZNICTWO

Wyroki NSA z 11 marca 2016 r., sygn. akt II FSK 102/14 i II FSK 1682/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Ola(2016-03-14 16:35) Odpowiedz 93

    Niestety muszę zgodzić się z wykładnią sądu . Ulgi dotyczą jedynie małżonków bo takie jest prawo. Inaczej byłoby to pole do ogromnych nadużyć. Bo póżniej przyszła by pani i powiedziała że zaoszędziła takbdużą kwotę bo miała np. licznych kochanków ! Znam wiele par które się nie pobierają bo SAMOTNE MATKI osiągają w ten sposób liczne przywileje ; dopłaty do mieszkań, prerwszeństwo w przyjęciu dziecka do przedszkola , szybsze mieszkanie komunalne ( bez potrzeby zakupu) , syżuże dopłaty na dziecko itd. Gdyby sąd uznał inaczej to zawieranie małżeństwa mijałoby się z celem.

  • konkubinat a "wielozenstwo"(2016-03-14 17:24) Odpowiedz 71

    czy konkubinat nie jest przypadkiem forma wielożenstwa? mezczyzna moze byc zonaty z inna kobieta i utrzymywac jej gospodarstwo i ich wspolne dzieci, moze z nia uprawiac seks ( hehe) a potem moze jechac do konkubiny, ktora rowniez moze utrzymywac i jej dziecko tez moze miec seks (hehe)..... zgodnie z prawem moze miec wspolny majatek z kilkoma kobietami - żona i partnerkami-konkubinami? Jesli wszystkie kobiety zgodza sie na taki uklad bo np nie chca pracowac, na dzieci dostana 500+ wiec bogaty mezczyzna moze finansowac np 3 domy i 9 dzieci, i jeszcze dostanie od panstwa... 4000 zeta? Jak to wyglada od strony prawnej? Tzn to wielozenstwo? co prawda nie ma aktu malzenstwa z pozostalymi paniami, ale jesli finansuje ich gospodarstwa, ma z nimi dzieci..... no to jaki problem? wreszcie oficjalna bigamia .... bo do tej pory to zona byla pania a kolejne kochanki to szmaty, a tu nastapi wyrownanie ich pozycji spolecznych hehehe

  • fertt(2016-03-14 17:34) Odpowiedz 70

    ale pusta, winna mówić, że płacił jej za seks, a ten dochód nie jest opodaktkowany

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • MAJKA(2016-03-15 15:03) Odpowiedz 43

    Najlepiej zapytajcie o zdanie tych co się rozwodzili 3-4 lata i to nie ze swojej winy, dlaczego nie chcą szybko wchodzić w formalny związek. Kto taki koszmar przeżył wie ,że w związku partnerskim żyje się o wiele lepiej.

  • ADAM(2016-03-15 12:31) Odpowiedz 45

    I teraz , na prostym przykładzie widać jak dyskryminowany w Polsce jest INNY UKŁAD ŻYCIA SPOŁECZNEGO niż formalne małżeństwo. W tym bzdurnym układzie, sprzyjającym twórczej działalności fiskusa, sądów i nie tylko dając konkubinie pieniądze trzeba ją rozliczać z każdego wydanego grosza aby czasem nie zaoszczędziła np. na fryzjera ( przecież to nie wspólne potrzeby życiowe, nie mówiąc o zakupie podpasek ) bo czasem zainwestuje te pieniądze w jakiś remont mieszkania i nie zapłaci podatku jak wyżej, a po śmierci zapisze to mieszkanie konkubentowi i jako wyremontowane , mające większą wartość będzie zmuszony do zapłacenia PONOWNIE PODATKU od WŁASNYCH PIENIĘDZY które konkubina raczyła zaoszczędzić i zainwestować w to mieszkanie. Paranoja. Faktycznie lepiej zgłaszać je jako opłatę za sex. Ta choroba twórczości administracji zniszczy w końcu cywilizację.

  • cywil(2016-03-15 05:46) Odpowiedz 25

    Niewłaściwym rozwiązaniem jest nadmierna ilosc przywilejów dla małrzeństw kosztem konkubinatu - podobno jesteśmy Państwem świeckim a nie kościelnym :)

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • StAAbrA(2016-03-15 19:22) Odpowiedz 10

    Na OŚP też ?

  • 29101957(2016-03-24 04:56) Odpowiedz 00

    KOMENTARZ =PYTANIE .CZY PIENIĄDZE WYDANE NA SEX MOGĘ ODLICZYĆ OD PODATKU?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama