Dane przedstawiła wiceminister finansów Agnieszka Królikowska w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 34776). Obejmują one informacje ze spółek z udziałem kapitału zagranicznego, zagranicznych przedsiębiorstw drobnej wytwórczości oraz polskich przedstawicielstw osób zagranicznych.

W poprzednich latach nie było lepiej. W latach 2010-2013 wpływy budżetowe z CIT wahały się od 27,9 mld zł do 31,9 mld zł, ale firmy z obcym kapitałem płaciły w granicach od 108 mln zł do 319 mln zł podatku.

Ceny transferowe

Obecnie organy kontroli skarbowej prowadzą dwie duże kontrole koordynowane w zakresie zobowiązań podmiotów zagranicznych – poinformowało MF w odpowiedzi na pytanie DGP. W ich trakcie wszczęto postępowania kontrolne wobec ponad 25 dużych podmiotów. Są one w toku, dlatego resort nie ujawnia informacji o ich skuteczności.

Resort poinformował natomiast, że w latach 2011–2014 organy kontroli skarbowej doszacowały dochód z cen transferowych na łączną kwotę ok. 520 mln zł. Jednocześnie w tym okresie zmniejszyły podatnikom stratę na łączną kwotę ok. 621 mln zł oraz określiły zaległy podatek łącznie na ok. 656 mln zł z tytułu stosowania przez kontrolowane podmioty innych form agresywnej optymalizacji w podatkach dochodowych.

Wpływy z CIT

Wpływy z CIT

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

W odpowiedzi na interpelację wiceminister Królikowska przypomniała, że już w 2014 r. przy urzędach kontroli skarbowej utworzono cztery centra kompetencyjne dotyczące odpowiednio: cen transferowych, przenoszenia dochodu – optymalizacji, zakładów osób zagranicznych i sklepów wielkopowierzchniowych). Oprócz tego w MF utworzono Zespół Zadaniowy do Spraw Kontroli Podmiotów Powiązanych.

Wszystkie te nowe instytucje szczegółowo analizują fiskalne zagrożenia w tych obszarach i typują podmioty do kontroli. Wiceminister przypomniała, że obecnie kompleksowo są sprawdzane wszystkie podmioty o przychodach rocznych powyżej 1 mld zł.

Jak na Cyprze

Oprócz tego Polska od pewnego czasu sukcesywnie renegocjuje umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.

– To dobry krok, bo wiele z nich było zawartych nawet w latach 70. poprzedniego wieku i ich treść często nie oddaje już obecnych realiów – przyznaje Józef Banach, radca prawny w Incorpore Banach, Szczepanik i Partnerzy.

W pierwszej kolejności zapowiada usunięcie z umów klauzuli „fikcyjnego zaliczenia” („tax sparing credit”). Pozwala ona odliczyć w Polsce zagraniczny podatek, mimo że nie był on zapłacony.

Józef Banach wyjaśnia, że w zasadzie klauzula ta zniknęła już z większości polskich umów, m.in. ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (ZEA), Indiami, Malezją, Słowacją, Maltą i Cyprem. Obowiązuje jeszcze np. w porozumieniu z Filipinami.

I w Luksemburgu

Ministerstwo Finansów chce wprowadzić do wszystkich umów z innymi krajami „klauzulę nieruchomościową”. Zrobił to już w konwencjach z: Indiami, Luksemburgiem, Maltą, Singapurem, Słowacją i ZEA. Ale w wielu umowach nadal jej jeszcze nie ma.

To pozwala rezydentom podatkowym w innych państwach, posiadającym akcje lub udziały w polskich podmiotach, których majątek składa się głównie z położonych w Polsce nieruchomości, nie płacić podatku od dochodu z ich sprzedaży. Nie podlegają bowiem opodatkowaniu w Polsce, a w swoim kraju często korzystają ze zwolnień. Korzystają na tym zwłaszcza spółki holdingowe skupiające udziały bądź akcje w wielu polskich spółkach córkach działających na rynku nieruchomości.

Instrumenty hybrydowe

Ostatnim z wymienionych przez wiceminister Królikowską zagrożeń są instrumenty hybrydowe, które również pozwalają nie płacić nigdzie daniny. Dobrym przykładem była do niedawna dywidenda kumulatywna wypłacana z tytułu przymusowo umarzalnych akcji uprzywilejowanych (ang. MRPS). Zgodnie z luksemburskim prawem wypłata takiej dywidendy była traktowana podobnie jak odsetki od pożyczki. Te zaś luksemburska spółka zaliczała do kosztów podatkowych. W Polsce były one traktowane jako dywidenda zwolniona z CIT. Kres tej optymalizacji położyła dopiero odpowiednia zmiana ustawowa.

MF ma jednak świadomość, że wykorzystywane są inne mechanizmy optymalizacyjne. Dlatego doprowadziło do nowelizacji ustaw o PIT i CIT, która wejdzie w życie od 1 stycznia 2016 r. Wraz z nią zacznie obowiązywać klauzula, która nie pozwoli na zwolnienie dywidendy z CIT, jeśli taka preferencja była jednym z głównych celów transakcji nieodzwierciedlającej rzeczywistości gospodarczej.

Likwidujemy raje

Wiceminister Królikowska zapewniła, że do umów międzynarodowych sukcesywnie są i będą dodawane klauzule antyabuzywne wykluczające możliwość wykorzystywania sztucznych struktur do unikania opodatkowania. Polska będzie też coraz efektywniej wymieniać informacje z innymi jurysdykcjami podatkowymi – dodała.

Umożliwia to przede wszystkim dodawana do umów klauzula, która wyłącza możliwość powoływania się przez władze drugiego państwa na tajemnicę bankową. W ten sposób renegocjowano m.in. umowy ze Szwajcarią, Danią, Maltą, Czechami i Finlandią.

Polska zawiera także coraz więcej umów o wymianie informacji w sprawach podatkowych z „rajami podatkowymi”. Do tej pory zrobiła to z 14 krajami i terytoriami zależnymi.

Niezależnie od tego coraz więcej rajów podatkowych przystępuje lub planuje przystąpić do Wielostronnej Konwencji OECD o wzajemnej pomocy administracyjnej w sprawach podatkowych. To w uproszczeniu ma dla nich ten sam skutek, co zawarcie umowy o wymianie informacji z poszczególnymi krajami.

MF liczy też na efekty obowiązujących od 2015 r. przepisów o zagranicznej spółce kontrolowanej (Controlled Foreign Company). Mają one przeciwdziałać odraczaniu lub unikaniu opodatkowania poprzez przesuwanie dochodów do krajów o preferencyjnych systemach podatkowych.