Zasadniczo stawki maksymalne podatków i opłat lokalnych w przyszłym roku wzrosną o 0,4 proc. w stosunku do tegorocznych, ale po przeliczeniu na konkretne kwoty okazuje się, że niektóre w ogóle się nie zmienią.

Wskaźnik 0,4 proc. dotyczy wzrostu ceny towarów i usług w I półroczu br., co ogłosił 15 lipca prezes GUS. Co roku na tej podstawie są waloryzowane stawki maksymalne m.in. podatku od nieruchomości, podatku od środków transportowych oraz opłat: targowej, miejscowej, uzdrowiskowej i od psa.

Ostatecznie o poziomie stawek podatków i opłat lokalnych na 2015 r. będą decydowali jesienią radni gmin i miast. Takie uprawnienie daje im ustawa o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 ze zm.).

Zmiany w rozliczeniach

Na tegorocznym poziomie pozostanie maksymalna stawka podatku od gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego. Wzrośnie (o 2 gr) stawka od gruntów pod jeziorami, zajętych na zbiorniki wodne retencyjne lub elektrowni wodnych (wyniesie 4,58 zł za 1 mkw. powierzchni).

Bez zmian pozostanie stawka od budynków mieszkalnych. Z nieznacznymi podwyżkami muszą się liczyć właściciele miejsc postojowych wyodrębnionych w budynku (właściciel musi mieć odrębny akt własności na mieszkanie i miejsce w garażu) oraz garaży wolnostojących. Do nich stosuje się stawkę podatku od budynków pozostałych, która w przyszłym roku wzrośnie o 3 gr i wyniesie maksymalnie 7,76 zł.

Symbolicznie więcej zapłacą też właściciele budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej. Tu stawka wzrośnie o 9 gr i wyniesie maksymalnie 23,12 zł za 1 mkw. powierzchni użytkowej.

I w opłatach

Zmienić mogą się też opłaty lokalne. Maksymalna stawka za handel na targowiskach wyniesie 767,68 zł, co oznacza wzrost o 3,06 zł za każdy dzień handlu. W praktyce jednak rady gmin ustalają tę opłatę na dużo niższych poziomach (od 2 do 100 zł za dzień), co oznacza, że podwyżka o wskaźnik inflacji nie przekłada się na wzrost stawek.

Niezauważalna dla kuracjuszy może być też podwyżka opłat za pobyt w miejscowościach o szczególnych właściwościach klimatycznych i uzdrowiskach. Stawki opłat miejscowej i uzdrowiskowej wzrosną bowiem zaledwie o 1 grosz (wyniosą maksymalnie – odpowiednio – 2,2 zł oraz 3,12 zł dziennie).

Właściciele psów, w gminach na terenie których obowiązuje opłata (nie jest ona obowiązkowa) mogą spodziewać się wzrostu stawki o 48 groszy (w 2015 r. wyniesie 121,49 zł za każdego psa).

Zdecydują rady

Zdaniem dr. Rafała Dowgiera z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku, tak niski wskaźnik wzrostu inflacji (0,4 proc.) nie będzie zachęcał gmin do podnoszenia stawek maksymalnych.

Innego zdania jest Adam Hellwig, dyrektor w PwC. Zwraca uwagę, że ostatni raz dochody gmin przekroczyły ich wydatki w 2007 r.

– Od tego czasu rósł deficyt budżetowy i zadłużenie gmin, więc samorządy potrzebują dodatkowych dochodów. Mogą więc podnosić stawki do maksymalnego, dopuszczalnego poziomu – wskazuje ekspert.

Co zmienią wybory

16 listopada odbędą się wybory samorządowe, ale zdaniem Rafała Dowgiera, o wysokości podatków i opłat lokalnych będą decydować jeszcze obecne rady gmin i miast. Wyjaśnia, że zgodnie z aktualnym orzecznictwem sądów administracyjnych, przed początkiem roku podatkowego uchwała w sprawie stawek powinna być nie tylko podjęta przez radę, ale także opublikowana. Z tego względu będzie bardzo mało czasu na to, by nowe rady gmin się zebrały i przyjęły uchwały.

Może się jednak zdarzyć sytuacja, że stara rada nie podejmie uchwały, a nowa nie zdąży przed 1 stycznia. Co wtedy?

– Wygaśnięcie uchwały w sprawie stawek na 2014 r. i niepodjęcie nowej jeszcze w tym roku oznacza, że w przyszłym będą obowiązywały stawki tegoroczne – tłumaczy Rafał Dowgier.

Nowelizacja ustawy

W czerwcu rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym i m.in. ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Zakłada ona zmiany, które spowodują wzrost podatków, ale dla niewielkiej grupy właścicieli nieruchomości. Jak mówi Adam Hellwig, chodzi np. o współwłaścicieli części wspólnych budynków, w których zostały wyodrębnione lokale. – W projekcie zaostrzono również kryteria uznania nieruchomości firmowej za niezdatną do używania ze względów technicznych. Zmiany te nie dotkną zdecydowanej większości podatników – zaznacza Adam Hellwig.

Przyjęty przez rząd projekt nowelizacji nie zawiera kilku kontrowersyjnych zmian, które były planowane w poprzednich wersjach (np. nie zmienia definicji budowli).