Wszelkie czynności związane z taką rejestracją są bezpłatne, ale na rynku działają różne osoby czy podmioty, które podszywają się pod urzędy i wysyłają do nowych przedsiębiorców pisemne wezwania do uiszczenia opłaty za dokonanie wpisu. Są to kwoty rzędu 100–250 zł.

Resort gospodarki podjął działania, aby urzędy skarbowe informowały przedsiębiorców o próbach wyłudzeń na swoich stronach internetowych.

Jak mówi Małgorzata Łękawska, zastępca naczelnika Urzędu Skarbowego w Wałbrzychu, coraz częściej przedsiębiorcy otrzymują pocztą informację z dołączonym drukiem przelewu sformułowaną tak, aby brzmiała jak wezwanie urzędowe z podaniem nieprzekraczalnego terminu do wpłaty wskazanej kwoty. Ministerstwo Gospodarki ostrzega, że najczęściej firmy podszywające się pod rejestr CEIDG imitują urzędowy układ tekstu, czcionkę, pieczątki. Stosują też w nazwach słowa „rejestr”, „krajowy”, „przedsiębiorców”, aby dodatkowo zmylić ofiary. Ostatnio naciągacze zaczęli również e-mailować i dzwonić do przedsiębiorców – np. oferując pomoc w poprawieniu rzekomo błędnych danych zawartych we wniosku o wpis.

Próby wyłudzania opłat za wpis do zbioru urzędowego zdarzają się niemal od początku działania CEIDG, tj. od III kw. 2011 r.

W całym 2012 r. resort gospodarki na skutek sygnałów od przedsiębiorców z różnych regionów w Polsce złożył ponad dziesięć zawiadomień o popełnieniu przestępstwa do organów ścigania.

Prokurator generalny przekazał ministerstwu 11 marca 2013 r. informację, że większość spraw dotyczących oferowania wpisu do komercyjnych rejestrów jest w toku. Prowadzą je prokuratury okręgowe podległe prokuratorowi apelacyjnemu w Warszawie i prokuratorowi apelacyjnemu w Katowicach. Wobec ustalonych sprawców przestępstwa zastosowano zabezpieczenia majątkowe i środki zapobiegawcze, a obecnie prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia pełnego kręgu osób pokrzywdzonych.

Dariusz Ślepokura, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, mówi, że cały czas wpływają zawiadomienia dotyczące wyłudzenia kilkusetzłotowych opłat z tytułu wpisu. W niektórych przypadkach zostały skierowane też akty oskarżenia – najczęściej do osób, które w procederze odgrywają rolę słupów (na takie osoby zarejestrowane są rachunki bankowe do wpłat).

Problem z wyłudzaniem opłat wynika z tego, że zgodnie z zasadą swobody działalności gospodarczej na rynku mogą działać podmioty, które oferują możliwość publikowania różnych danych i informacji we wszelkiego rodzaju publikatorach, wydawnictwach itp.

Zdaniem Andrzeja Ossowskiego, adwokata prowadzącego kancelarię adwokacką, taka działalność nie może wypełniać znamion oszustwa, tj. nie może stanowić próby doprowadzenia przedsiębiorcy do niekorzystnego rozporządzenia mieniem np. przez wskazanie, że publikacja lub rejestr ma charakter obowiązkowy, a opłata jest publicznoprawna.