Michał Kuczyński, dyrektor departamentu podatkowego Infosys BPO Poland, wskazuje, że projekt przenosi w dużym stopniu do ustawy o VAT rozwiązania dotychczas zawarte w rozporządzeniu ministra finansów w sprawie faktur elektronicznych. Ponadto – dodaje ekspert – projekt rozszerza zakres regulacji o przepisy dyrektywy 2006/112/WE i doprecyzowuje m.in., że podatnik powinien określić sposób zapewnienia autentyczności pochodzenia, integralności treści i czytelności faktury, niezależnie od jej formy. Co ważne, spełnienie tych warunków może być zapewnione za pomocą dowolnych kontroli biznesowych. Każda forma będzie więc dopuszczalna. Dotychczas metodami zapewniającymi autentyczność pochodzenia i integralność treści były m.in. bezpieczny podpis elektroniczny i elektroniczna wymiana danych (EDI). W projekcie resort wprost mówi o innych dopuszczalnych formach faktur i e-faktur.

E-faktura będzie musiała spełniać takie wymogi jak faktura papierowa, a o wyborze formatu dokumentu, tak jak dziś, będzie decydował podatnik. W praktyce faktury elektroniczne będą miały formę komunikatów XML lub innego rodzaju formatu elektronicznego. Przykładowo podatnik będzie mógł przesyłać e-mail z załącznikiem PDF lub faksem w formacie elektronicznym. Dotychczas takie formy również były dopuszczalne, ponieważ w dużej części polskie przepisy już dziś są dostosowane do wymogów dyrektywy 2006/112/WE, ale podatnicy nie mieli pewności, czy mogą np. odliczyć podatek z faktur przesłanych e-mailem.

Od nowego roku fakturą będzie każdy dokument, zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej, spełniający wymogi określone w ustawie o VAT i rozporządzeniach wykonawczych do tej ustawy

W projekcie nowelizacji ustawy o VAT resort finansów określa również, że e-fakturą nie będzie dokument utworzony w formacie elektronicznym przez program księgowy lub edytor tekstu, który podatnik wydrukuje i wyśle drogą tradycyjną. Od 1 stycznia 2013 r. nie będzie to miało wielkiego znaczenia. Wydrukowany dokument będzie uznany za fakturę, z której będzie można odliczyć VAT.

Nowością jest propozycja, aby faktury wystawione w formie papierowej, które zostały zeskanowane, wysłane i otrzymane pocztą elektroniczną, uznawać za e-faktury. Podatnik nie może jednak takiej faktury wprowadzić do obrotu prawnego w formie papierowej.

Ewa Snopczyńska, menedżer w Comarch, przyznaje, że e-faktury są obecnie bardzo popularne ze względu na korzyści, jakie mają z nich przedsiębiorcy.

Jak wynika z raportu dotyczącego e-faktur w Europie, przygotowanego przez Brunona Kocha, właściciela firmy Billentis, oszczędności dla firm w przypadku e-faktur przekraczają 50 – 60 proc. w stosunku do faktur papierowych. Oszczędzają również krajowe organy podatkowe. Gdyby e-faktury były jedyną formą fakturowania, to oszczędności Belgii wyniosłyby 900 mln euro, Hiszpanii 1,8 mld euro, a Niemiec – 6,5 mld euro.

Problemem jest jednak w dalszym ciągu wymiana faktur na poziomie całej Unii Europejskiej. W różnych krajach stosowane są odmienne systemy e-fakturowania. Propozycje zmian w tym zakresie zbiera w Polsce Krajowe Forum Fakturowania Elektronicznego, które działa przy Ministerstwie Gospodarki. Problem może rozwiązać Komisja Europejska, o ile zdecyduje się na kolejne zmiany prawne.