Zgodnie z przepisami ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych płatnik składek nalicza i opłaca składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe od podstawy wymiaru nieprzekraczającej kwoty odpowiadającej trzydziestokrotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za dany rok kalendarzowy.

Michał Cielibała, doradca podatkowy w Biurze Rachunkowym Biurex w Kielcach, przypomina, że gdy zostanie przekroczony limit, płatnik zaprzestaje naliczania i opłacania składek na te ubezpieczenia. W przypadku gdy pracownik jest zatrudniony w kilku zakładach pracy, praktycznie niemożliwe jest ustalenie na bieżąco momentu przekroczenia limitu.

– Składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe opłacone po przekroczeniu limitu są nienależne i z urzędu podlegają zaliczeniu na poczet zaległych lub bieżących składek, a w razie ich braku na poczet przyszłych składek, chyba że płatnik składek złoży pismo o zwrot składek – wyjaśnia Michał Cielibała.

Ekspert dodaje, że bez względu na to, w jakiej formie płatnik rozliczy składki z ZUS-em, to jest on zobowiązany zwrócić pracownikowi nienależnie potrącone z jego wynagrodzenia składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Nadpłatę przed wypłatą trzeba pomniejszyć o niedopłaconą składkę na ubezpieczenie zdrowotne, a także opodatkować.

– Pracownik nie ma potrzeby martwić się o jakieś szczególne wyodrębnianie faktu zwrotu składek w rocznym zeznaniu. Zwracana kwota stanowi dla pracownika przychód ze stosunku pracy i pracodawca informację o niej umieści w PIT-11. Od zwracanej pracownikowi kwoty pracodawca nie nalicza składek na ubezpieczenia społeczne – tłumaczy Michał Cielibała.

Podkreśla też, że przychód ze zwrotu powstaje w miesiącu/roku, w którym kwota zwróconych pracownikowi składek zostaje wypłacona lub postawiona do jego dyspozycji, a nie w roku, którego zwrot dotyczył.

Ważne!

Zwrócone składki ubezpieczeniowe trzeba wykazać w zeznaniu PIT za rok, w którym podatnik dostał zwrot