Ministerstwo Finansów nie zwolni biegłych, którzy wbrew obowiązkowi nie rozliczali VAT, z konieczności zapłaty zaległego podatku.
Publikacja: 21 grudnia 2009, 03:00
Od 1 stycznia 2010 r. wchodzi w życie zmiana dekretu o należnościach świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym nakładająca na sądy obowiązek podwyższania wynagrodzenia biegłego będącego podatnikiem VAT o stawkę tego podatku. Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 12248) negatywnie odniosło się do propozycji zwolnienia biegłych, którzy do tej pory nie rozliczali się z fiskusem z obowiązku zapłaty zaległego podatku wraz odsetkami. Resort podkreślił, że od lat informował biegłych sądowych i organizacje ich reprezentujące o tym, że są podatnikami VAT zobowiązanymi do jego rozliczenia.
Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy w kancelarii KND & Partnerzy, przyznaje, że podatek od otrzymanych wynagrodzeń należało płacić również przed zmianą dekretu.
– Biegli, którzy tego nie zrobili, muszą zapłacić VAT wraz z odsetkami – stwierdza ekspert. Przypomina, że brak w przepisach obowiązku doliczania VAT do wynagrodzenia biegłych, którzy podlegali VAT, wykonując zlecone przez sądy czynności, był przedmiotem wielu sporów. Trybunał Konstytucyjny wskazał istnienie luki w tym zakresie i nakazał zmianę przepisów.
Minister finansów nie zgadza się na zwolnienie biegłych z zapłaty tego podatku, mimo że ma narzędzia, by zaniechać poboru podatku. Zdaniem Andrzeja Nikończyka warto rozważyć takie działanie, gdyż państwo odpowiada za powstanie luki wskazanej przez TK.
– Zaniechanie poboru VAT od tej grupy podatników może być znacznie tańsze niż liczne procesy odszkodowawcze – ocenia nasz rozmówca.
Kwestię opodatkowania honorariów biegłych reguluje ustawa o VAT, co potwierdza Tomasz Olkiewicz, radca prawny, partner w firmie doradczej MDDP. Czynności wykonywane przez biegłych to odpłatne świadczenie usług.
– Biegli, którzy prowadzą działalność gospodarczą, są podatnikami VAT w zakresie podejmowanych czynności – mówi Tomasz Olkiewicz.
Zwraca uwagę, że zarówno do biegłych, jak i do pozostałych podatników może znaleźć zastosowanie zwolnienie przewidziane dla podmiotów, których roczne obroty nie przekraczają limitu obrotów. Od 2010 roku limit ten wyniesie 100 tys. zł.
– Nowelizacja dekretu o należnościach świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym nie ma żadnego wpływu na to, czy biegły powinien od swojego honorarium odprowadzić VAT do urzędu skarbowego, czy nie – podkreśla Tomasz Olkiewicz.
Zmiana ta jest jednak ważna, bo wynika z niej, ile pieniędzy biegły faktycznie uzyska za wykonaną usługę. Dotychczas biegły musiał zapłacić VAT z własnej kieszeni, gdyż jego honorarium nie uwzględniało okoliczności, że trzeba się nim podzielić z fiskusem.
– Od 1 stycznia 2010 r. sądy przy zasądzaniu honorarium podwyższą je o kwotę VAT, skutkiem czego w kieszeni biegłego zostanie więcej pieniędzy – mówi Tomasz Olkiewicz.
22 proc. to stawka VAT, która ma zastosowanie do wynagrodzeń biegłych
1: dyrektor z IP: 83.10.210.* (2009-12-21 08:47)
Ale nie potrzeba być wcale doradcą z renomowanej Kancelarii, ani radcą ze znanaje firmy doradczej, żeby to wiedzieć. Eksperci raczej chyba powinni zająć się sprawami nieco trudniejszymi. A w danym przypadklu np. warto byłoby podkreślić, że biegły wykonując ekspertyzę na rzecz sądu prowadzi w tym zakresie działalność gospodarczą w rozumieniu podatku VAT, ale w PIT powinien być traktowany jak osoba wykonująca osobiście czynności na zlecenie organu procesowego (art. 13 pkt 6) i tak powinny być rozliczane jego dochody z tego tytułu, nawet jeśli w tym samym zakresie prowadzi działalność, bo nie jest to działaność biznesowa tylko wynika ze szczególnego stosunku publicznoprawnego. Wtedy ma dwa źródła dochodów do PIT-u, natomiast z obu źródeł jest takim samym podatnikiem VAT-u. ("Ukłon" w stronę przeróżnych prywatnych laboratoriów kryminalistycznych) Ponadto owo płącenie VAT-u z własnej kieszeni polegało w praktyce na tym, że sąd płącił według urzędowych stawek i jesloi kwota należności brutto mieściła się w tym limicie to płącił z VAT-em.
2: KZH, tłumacz przysięgły z IP: 83.23.89.* (2009-12-21 12:44)
Żaden sąd mi nie zapłącił - ani nawet nie zapłacił - z Vatem. Ale Pan - Dyrektorem czego jest, skoro się wypowiada?
3: biegły z IP: 94.78.181.* (2009-12-21 18:42)
MF zapomniał o jednym stawka biegłego sądowego to stawka urzędowa .Biegły ma odojąć od niej VAT i PIT i okazuje się żę godzinowa stawka biegłego jest równa stawce godzinowej budowlańca niewykwalifikowanego .Jeśli biegły ma pomniejszyć o VAT swoje wynagrodzenie to niech VAT będzie pobierany od posła,senatora i każdego urzędnika państwowego .Przy durnej interpretacji przepisów prowadząc działalność 2 krotnie zapłaciłem PIT od tej samej faktury .Izba celna pobrała pomniejszyła mi o podatek od osób fizycznych kwotę netto faktury VAT /choć prowadzę działalność .Następnie na koniec roku wystawiła PIT - 8 od kwoty netto faktury VAT .W ten sposób podwojoną mi dochód w PIT .Faktura dotyczyła działalności którą prowadzę .Dochód podwojony i PIT roczny też .Interpretacja przepisu Drugi Urząd Skarbowy w Gdyni .W ten sposób zostałem okradziony przez urzędników Ministerstwa Finansów . Usługę dla Izby Celnej wykonywałem w ramach swoje działalności a nie na umowę zlecenie np.Wniosek MF= złodzieje
4: L.K. Tłumacz przysięgły. z IP: 83.28.17.* (2009-12-21 19:18)
Pan Dyrektor - to chyba jest z Urzędu Skarbowego albo z Ministerstwa Finansów, a dyrektyw unijnych w sprawie VAT-u nie zna?
Urzędowa stawka za stronę tłumaczenia przysięgłego jest taka sama dla tłumaczy niepłacących i płacących VAT. Przez 1,5 roku wpłacałam 22% VAT-u do US za sąd, prokuraturę i policję, bo żadna z tych instytucji VAT-u w cenie tłumaczenia uwzględnić nie chciała. Tymczasem zgodnie z dyrektywami unijnymi VAT jest PODATKIEM NEUTRALNYM i winien obciążać odbiorcę usługi, a nie wykonawcę! Ministerstwo Finansów nie tylko wybiórczo traktuje dyrektywy unijne, ale i przez lata w kwestii VAT-u NIE CHCIAŁO porozumieć się z Ministerstwem Sprawiedliwości.
5: Piotr z IP: 85.112.204.* (2009-12-23 20:30)
Pan Dyrektor niech się obudzi i bzdur nie pisze. Jako biegły wystawiałem fakturę VAT dla sądu. Sąd od kwoty netto potrącał zaliczkę na podatek dochodowy a resztę przelewał dla mnie. VAT ich nie interesował, to ja go musiałem odprowadzić - podstawa to uchwała SN z 2006.12.21 sygn. akt III CZP 127/06.
Jeśli była potrzeba przejazdu własnym samochodem to decyzją właściwego Prezesa Sądu wypłacano (zależnie od sądu i widzimisię Prezesa) od 30% do 60% "kilometrówki" - bo jest kryzys i trzeba oszczędzać. Tylko dlaczego nikt nie potrafił mi wyjaśnić dlaczego oskarżonego można zwolnić z kosztów postępowania a mnie obligatoryjnie tymi kosztami obciążano (potrącając część wynagrodzenia decyzją Prezesa) mimo że nie byłem stroną w sprawie.

Jeżeli hipoteki będące ciężarem nieruchomości lokalowej zabezpieczają kredyt jeszcze niespłacony, który wyczerpuje prawie całą wartość tej nieruchomości, to nabywca prawa do lokalu nie zapłaci podatku od spadków i darowizn.