Na sprawdzenie naszych rozliczeń fiskus ma pięć lat, licząc od końca roku, w którym składane jest zeznanie, co oznacza, że dla zeznań za 2009 rok będzie miał czas do końca 2015 roku.
Publikacja: 16 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 16 października 2009, 08:48
Podatnik jest osobą niepełnosprawną. W rozliczeniu za 2008 rok skorzystał z ulgi rehabilitacyjnej, odliczając w jej ramach wydatki na leki w wysokości 3 tys. zł. Urząd skarbowy wezwał podatnika do przedstawienia rachunków potwierdzających wydanie tej kwoty na leki oraz zaświadczenia od lekarza specjalisty, że te leki muszą być przyjmowane. Czy fiskus może żądać tego typu dokumentów?
TAK Urząd skarbowy ma prawo żądać od podatnika dokumentów potwierdzających prawo do skorzystania z danej ulgi podatkowej. W przypadku ulgi rehabilitacyjnej, odliczenia wydatków na leki dokonuje się na podstawie dokumentów stwierdzających ich poniesienie, np. faktur bądź rachunków wystawionych przez aptekę. Co więcej, wydatki na leki mogą zostać uwzględnione w zeznaniu rocznym, jeśli osoba niepełnosprawna posiada zaświadczenie od lekarza specjalisty, że musi stale lub czasowo przyjmować dany lek. Zatem zarówno rachunki potwierdzające poniesione wydatki, jak i zaświadczenie lekarskie to warunki, po spełnieniu których skorzystanie z odliczenia jest w ogóle możliwe. Urząd skarbowy może więc żądać ich przedstawienia w celu sprawdzenia, czy zostały spełnione.
To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: Kiedy fiskus zakwestionuje nasz PIT.
W pełnej wersji artykułu znajdziesz odpowiedzi na pytania:
- Czy urząd skontroluje majątek małżonków
- Czy można dopisać ulgi
- Czy urząd ma prawo żądać od podatnika dokumentów
- Czy kontrola w mieszkaniu jest dopuszczalna
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: eKl z IP: 145.237.77.* (2009-10-16 09:00)
Pracownicy us-ów winni mieć prawo do wszystkiego. Do kontroli w mieszkaniu podatnika, do kontroli w biurze podatnika, do żądania o natychmiastowe wydanie wszystkich dokumentów księgowych a w przypadku ich braku do ekspresowego i ostatecznego nałożenia olbrzymich sankcji skarbowych, do sprawdzania skąd i na co kto wydawał pieniądze, do zajmowania ruchomości i nieruchomości należących do wstępnych i zstępnych (oraz małżonków) podatnika.
A potem uzbrojeni w takie ostateczne i niepodważalne prawa winni ruszyć na mafię (sołncewską też), camorrę, triady, yakuzę, kartele itp. a przeciętnego Kowalskiego z błędem rachunkowym w PIT zostawić w spokoju.
Posły ;-) winny określić jasno termin: utrudniania kontroli skarbowej a uksiaki grzmocić mandanty za nieokazanie (w tej a nie drugiej sekundzie ;-) pełnej dokumentacji i byłoby całkiem przyzwoicie ;-)
2: wxks z IP: 81.219.244.* (2010-02-18 21:15)
Dot.KOMENTARZA NR !
" UKSIAKI" powinni wykazać większą aktywność przy kontroli niepełnosprawnych,zwłaszcza rencistów odliczających wydatki na lekarstwa,opiekę,itp.Niewątpliwie szczególnej kontroli winny podlegać "rozliczenia zapomóg uzyskanych z MOPS-ów,darowizn,etc.",
a uzyskane środki ,niewątpliwie,obniżą deficyt ZUS-u.

Podatnikiem, który kupił dom, samochód, jacht, dom na Mazurach, a jego zarobki są minimalne, zainteresuje się skarbówka. Osoba, którą urzędnicy wezmą pod lupę, musi wyjaśnić, skąd pochodzą środki na zakup drogich rzeczy lub nieruchomości.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?