statystyki

Uwaga na telefon z urzędu skarbowego

28.05.2009, 03:00; Aktualizacja: 28.05.2009, 08:35

Fiskus coraz częściej kontaktuje się z podatnikami telefonicznie. W tej formie można tylko wezwać podatnika do urzędu. Przez telefon nigdy nie należy podawać informacji osobistych.

Reklama


Reklama


ANALIZA

Urzędnicy skarbowi coraz chętniej kontaktują się z podatnikami telefonicznie. Nic w tym dziwnego, jeśli podatnik podał swój numer telefonu na rocznym PIT – a ma taką możliwość – i urzędnik, dzwoniąc do podatnika, chce go poprosić o stawienie się w urzędzie w celu wyjaśnienia np. kwestii związanych z jego rozliczeniem podatkowym. Sytuacja się komplikuje, gdy urzędnik dzwoni do podatnika i wypytuje go o dane z deklaracji. Z takim przypadkiem miała do czynienia nasza czytelniczka.

– Zadzwoniła do mnie osoba, która przedstawiła się jako pracownik Urzędu Skarbowego Warszawa-Praga i zaczęła wypytywać o liczbę dzieci, datę urodzin dziecka, korzystanie z ulgi na dziecko. Podałam wszystkie te dane, mimo że nie informowałam urzędu o swoim numerze telefonu – stwierdza pani Katarzyna z Warszawy.

Czytelniczka popełniła błąd. Każdy w rozmowie telefonicznej może podać się za pracownika fiskusa i poprosić o dane osobiste, takie jak np. wysokość zarobków czy numer PESEL. A stąd już prosta droga do oszustwa i nielegalnego wykorzystania naszych danych osobowych.

Sprawdziliśmy, co na to Ministerstwo Finansów. Magdalena Kobos z MF potwierdza, że pracownik urzędu skarbowego może kontaktować się telefonicznie z podatnikiem, jeśli ten zasugerował taką formę kontaktu, wpisując swój numer telefonu w zgłoszeniu NIP lub zeznaniu rocznym.

Urzędnik może poinformować o konieczności poprawienia błędów w zeznaniu, ale przede wszystkim przedstawi się, wyjaśni zakres korekty i zaproponuje termin wizyty w urzędzie.

– Nigdy jednak nie zapyta o poufne informacje, jak: NIP, adres, wysokość dochodów czy ulgi, z których podatnik skorzystał. Takie dane są w posiadaniu urzędu i pod żadnym pozorem nie należy ujawniać ich przez telefon – wyjaśnia Magdalena Kobos.

Forma pisemna

Zgodnie z podstawową zasadą Ordynacji podatkowej sprawy powinny być załatwiane w formie pisemnej. Jak podaje Łukasz Strzelec, doradca podatkowy, menedżer w Ernst & Young, w zależności od sytuacji organy podatkowe mogą również zbierać niezbędne informacje np. przez przyjęcie wniesionego ustnie podania czy też przesłuchania strony, świadka lub biegłego. Czynności te powinny być jednak odpowiednio dokumentowane w formie pisemnej. W pewnych przypadkach pracownicy urzędów skarbowych mogą również kontaktować się z podatnikiem telefonicznie (lub za pomocą e-mail), jeśli taka forma kontaktu została wskazana przez podatnika w zgłoszeniu NIP lub zeznaniu.

– Taka forma komunikacji ma na celu umożliwienie jak najszybszego nawiązania kontaktu z podatnikiem – stwierdza Łukasz Strzelec.

Również Paweł Jabłonowski, szef Departamentu Podatkowego Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna, podkreśla, że wezwanie podatnika w formie telefonicznej możliwe jest jednak tylko wtedy, gdy jest to uzasadnione ważnym interesem adresata lub gdy stan sprawy tego wymaga.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:GP

Polecane

Reklama

  • komentarza(2009-05-28 09:46) Odpowiedz 00

    W Polsce jeszcze funkcjonuje cos takiego jak telegram?

  • praktykantka(2009-05-28 09:12) Odpowiedz 00

    W końcu telefony wymyślono w celu ułatwiania życia, ale w Polsce nie podałabym przez telefon nawet numeru buta ! A wiadomo, co ten urzędnik (nawet, jeśli to jest naprawdę urzędnik) nawypisuje ? Najłatwiejszy do ustrzelenia jest zwykły człowiek-tamci to kolesie, święte krowy nie do ruszenia.

  • Non problem-- DONALD(2009-05-28 06:52) Odpowiedz 00

    zawsze można wyjaśnić POtem ,ze odbierając telefon czy od US było się w stanie "pomroczności jasnej" ,i obecnie nie pamiętamy co opowiadaliśmy.
    Przecież nie mamy obowiązku być całe życie trzeźwym lub nie na ćpanym.
    A US niech się zajmą lepiej pasożytami polityczno KRUSOwskimi z POd znaku Pawiaka i Kalina którzy twierdząc ,że nie maja na płacenie uczciwych składek leczą się na Nas koszt a na Naszych drogach rozbijają się drogimi furami!
    Czas skończyć z gnębieniem rzetelnych obywatel a zająć się sprawdzaniem tych politycznych cwaniaczków.

  • antyPISuar(2009-05-28 13:46) Odpowiedz 00

    popieram w całości uwagi "non problem--DONALD"a

  • Dwie strony medalu(2009-05-28 18:21) Odpowiedz 00

    A czy ktoś pomyślał, że to może działać w drugą stronę?!!! Masa podatników załatwia wszystko na ostatnią chwilę (taka chyba już Polska mentalność), a że są zbyt leniwi to nie chce im się ruszyć tyłka do urzędu i wydzwaniają żeby im podać rozmaite informacje...np. o wysokości wpłaconych zaliczek. (=No ale przecież w domu ma chyba dowody przelewów tylko nie chce się ich poszukać! łatwiej pomęczyć znudzonego życiem urzędasa. Trzeba tylko pamiętać o tajemnicy skarbowej. Przez telefon przecież nie da się ustalić z kim rozmawiamy. I w tym momencie zaczyna się stek wyzwisk pod kontem urzędu typu: Wy tu nic nie robicie! To ja muszę teraz na tramwaj 2x po 2,40 wydać! itd itd...

  • "trzecia strona medalu"(2009-06-01 08:06) Odpowiedz 00

    "są zbyt leniwi to nie chce im się ruszyć tyłka do urzędu" - a urząd często jak za komuny od 7.30 pracuje, choć ludzie czesto od godz. 10 zaczynaja pracę i nie jest to żaden problem podejść.

  • Andrzej(2010-01-27 22:37) Odpowiedz 00

    Potrafia również dzwonić do sasiada i czy to aby zgodne z peawem?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama