Potwierdziło to Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie DGP. Przepisy dotyczące split payment, czyli mechanizmu podzielonej płatności, wejdą w życie 1 lipca br. Na razie mechanizm ten będzie dobrowolny. Kupujący będzie mógł zdecydować, czy przeleje cenę netto na zwykły rachunek sprzedawcy, a równowartość podatku od towarów i usług – na rachunek VAT.

Rachunek ten banki otworzą automatycznie do wszystkich rachunków rozliczeniowych prowadzonych dla wszystkich podatników VAT. „Rachunek VAT nie będzie musiał być zgłaszany fiskusowi, podatnicy nie będą musieli wykazywać go w zgłoszeniu NIP-2 ani żadnym innym” – poinformował nas resort finansów.

Będzie to więc wyjątek od zasady nakazującej zgłaszanie fiskusowi wszystkich rachunków bankowych wykorzystywanych w działalności gospodarczej. Obowiązek ten wynika z art. 5 ust. 3 ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 869 ze zm.). Na podstawie tych przepisów fiskus wymaga zgłaszania rachunków lokat, nawet gdy są one zakładane na krótkie okresy, np. tylko na jeden dzień (z ang. overnight).

Biała lista kont

Niezależnie od tego resort finansów pracuje nad przepisami dotyczącymi tzw. białej listy, na której miałyby się znaleźć m.in. numery rachunków bankowych podatników czynnych VAT. W elektronicznym wykazie prowadzonym przez szefa Krajowej Informacji Skarbowej pojawiłyby się rachunki wskazane przez podatnika w zgłoszeniu identyfikacyjnym lub zgłoszeniu aktualizacyjnym.

Przedsiębiorca, który zapłaciłby na inny rachunek niż ten, który figuruje w wykazie, odpowiadałby solidarnie z dostawcą (usługodawcą) za VAT nierozliczony z tytułu tej transakcji. Na dodatek nie mógłby zaliczyć tego wydatku do kosztów uzyskania przychodów w PIT i CIT. Fiskus chce w ten sposób zmusić firmy, by płatności powyżej 15 tys. zł dokonywały tylko na znane mu rachunki bankowe.

Nie wiadomo jednak, kiedy te przepisy wejdą w życie. Opublikowane jeszcze w zeszłym roku dwie wersje projektu wzbudziły wiele kontrowersji. Padały zarzuty, że pomysł jest sprzeczny z prawem unijnym, biurokratyczny i w ogóle niepotrzebny. Pisaliśmy o tym w artykule „Biała lista fiskusa pod ostrzałem krytyki” (DGP nr 229/2017). Od tego czasu minęło ponad pół roku, ale projekt nadal nie trafił do rozpatrzenia przez rząd.

Dwie możliwości

Gdyby parlamentarzyści przyjęli to rozwiązanie, wówczas podatnicy mieliby dwie możliwości zapłaty. Jeśli skorzystaliby z mechanizmu split payment, podatek trafiłby na rachunek VAT (którego przedsiębiorcy nie będą musieli zgłaszać fiskusowi), a cena netto – na zwykły rachunek sprzedawcy.

Gdyby natomiast przelali całość na zwykłe konto, to aby uniknąć solidarnej odpowiedzialności w VAT, musieliby wybrać rachunek zgłoszony przez sprzedawcę fiskusowi.

Wpłata na niezgłoszony rachunek bankowy wykluczałaby też ujęcie wydatku w kosztach uzyskania przychodu.

Rozliczenie transakcji

Rozliczenie transakcji

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Przedsiębiorcy mieliby wybór do momentu, aż split payment nie stałby się obowiązkowy. Na razie Ministerstwo Finansów wystąpiło o zgodę na to do Komisji Europejskiej tylko w odniesieniu do branż najbardziej narażonych na wyłudzenia, takich jak budowlana, paliwowa, handel elektroniką.

Więcej na ten temat przeczytasz w publikacji "Split payment - podzielona płatność">>>