statystyki

Faktoring to nie kredyt ani nie pożyczka

autor: Mariusz Szulc16.04.2018, 07:30; Aktualizacja: 16.04.2018, 07:59
pieniądze, banknoty, kasa, finanse

Chodziło o spółkę akcyjną, która zajmowała się świadczeniem usług faktoringowych.źródło: ShutterStock

Różnice kursowe powstałe wskutek zawarcia umowy faktoringu nie są przychodem ani kosztem podatkowym – orzekł NSA.

Chodziło o spółkę akcyjną, która zajmowała się świadczeniem usług faktoringowych. We wrześniu 2014 r. przejęła ona inny podmiot zajmujący się podobną działalnością. Stała się w ten sposób stroną zawartych przez niego umów, w tym faktoringu pełnego (inaczej bez regresu), polegającego na tym, że faktor przejął ryzyko niewypłacalności dłużnika i mógł dochodzić swoich roszczeń tylko od niego.

Duża część skupionych wierzytelności wyrażona była w walutach obcych, a więc powstawały dodatnie bądź ujemne różnice kursowe. Spółka przejmująca sądziła, że pierwsze z nich będzie mogła zaliczyć do swoich przychodów, a drugie do kosztów podatkowych, zgodnie z art. 15a ust. 2 pkt 4 i 15a ust. 3 pkt 4 ustawy o CIT. Przepisy te dotyczą wprawdzie różnic kursowych powstałych w związku z umowami kredytu bądź pożyczki, ale spółka sądziła, że powinny mieć zastosowanie także w jej przypadku. Podkreśliła, że w polskim prawie brak jest definicji faktoringu, a więc taką umowę na gruncie podatku należałoby rozliczać według zasad tej umowy, która jest do faktoringu najbardziej podobna. Spółka była zdania, że w tym przypadku byłby to kredyt obrotowy.


Pozostało jeszcze 46% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane