Sprawa dotyczyła spółki, która w związku z działalnością organizuje imprezy integracyjne dla pracowników (zewnętrzne), spotkania działowe i operacyjne wewnątrz spółki oraz spotkania z kontrahentami. W tym celu kupuje od różnych firm zewnętrznych kompleksowe usługi związane z organizacją imprez i spotkań, w tym również usługi hotelowe i cateringowe. Problem polegał na tym, że kontrahenci nie wystawiają spółce faktur na kompleksowe usługi organizacji imprez i spotkań (objęte 23-proc. stawką VAT), tylko wyszczególniają poszczególne elementy składające się na całość świadczenia – np. organizacja spotkania, wynajem pomieszczeń, usługi gastronomiczne, dowóz artykułów spożywczych, transport, usługi hotelarskie. Niektóre z nich, takie jak usługi gastronomii i noclegowe, są objęte 8-proc. stawką VAT, ale zarazem nie uprawniają do odliczenia podatku naliczonego.

Spółka wskazywała jednak, że zamawia usługi kompleksowe i tak powinny być one traktowane. Sądziła zatem, że mimo nieprawidłowo wystawionych faktur, zachowa prawo do odliczenia VAT z nich wynikającego. Nie powinna bowiem ponosić negatywnych konsekwencji błędnej kwalifikacji świadczeń przez dostawców.

Przy okazji zwróciła uwagę, że w opisie poszczególnych usług też są błędy, bo dowóz artykułów spożywczych jest usługą cateringową, a dostawcy na fakturach opisują ją jako gastronomiczną. Uważała jednak, że błędy dostawców nie powinny jej obciążać.

Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu był innego zdania. Przypomniał, że faktura jest podstawą do odliczenia podatku naliczonego i w związku z tym powinna dokumentować rzeczywisty obrót gospodarczy. Jeśli więc spółka kupuje kompleksowe usługi organizacji imprez integracyjnych i spotkań biznesowych, to nie powinna dostawać faktur na zakup poszczególnych usług. Takie faktury nie odzwierciedlają faktycznie wykonanych czynności i w związku z tym nie uprawniają do odliczenia VAT – stwierdził dyrektor izby.

Organ nie badał już dalej, czy spółka miałaby w ogóle prawo do odliczenia VAT naliczonego od usług wyszczególnionych na fakturach (takich jak np. gastronomiczne i noclegowe).

Zgodził się z nim WSA we Wrocławiu. Sędzia Anetta Chołuj podkreśliła, że spór toczył się o interpretację, a więc organy nie mogły badać stanu faktycznego. Skoro jednak spółka sama napisała we wniosku o interpretację, że dostaje od kontrahentów błędnie wystawione faktury z wyszczególnionymi elementami usług, to takie faktury nie odzwierciedlają rzeczywistych zdarzeń i w związku z tym spółce nie przysługuje prawo do odliczenia VAT. Wyrok jest nieprawomocny. 

OPINIA

Nabywca nie powinien odpowiadać za błąd na fakturze

Wyrok jest kontrowersyjny. W sprawie mamy do czynienia ze zwykłym błędem, polegającym na niewłaściwym opisie usługi przez sprzedawcę. Ani sąd, ani organy nie kwestionowały, że usługa na rzecz spółki została wykonana, podobnie jak wyszczególnione na fakturze elementy usługi kompleksowej. Nie można więc mówić, że doszło do oszustwa czy wyłudzenia VAT, co mogłoby być podstawą do odmowy prawa do odliczenia. To sprzedawca ma obowiązek prawidłowo sklasyfikować usługę i to on powinien ponosić ryzyko. Uważam, że wykładnia jest zbyt daleko idąca, ponieważ za błąd sprzedawcy nie powinien odpowiadać nabywca.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA we Wrocławiu z 12 września 2017 r., sygn. akt I SA/Wr 420/17.