statystyki

Odpowiedzialność karną skarbową i karną ponosi obecnie nie tylko księgowa

autor: Radosław Kowalski13.03.2017, 07:33; Aktualizacja: 13.03.2017, 08:15
księgowa, podatki, księgowy, urzędnik

Kodeks karny to jest jedynie „zagrożenie”. Są jeszcze przepisy kodeksu karnego skarbowego. Ten wprowadza dotkliwą sankcję w postaci grzywny lub/i kary pozbawienia wolności nie tylko za nierzetelne fakturowanie, ale już za posługiwanie się nierzetelnie wystawionymi fakturami.źródło: ShutterStock

KOWBUD sp. z o.o. zajmuje się dostawą materiałów budowlanych i drobnego sprzętu budowlanego. W przeszłości padła już raz ofiarą grupy przestępców, którzy, podszywając się pod nią, wprowadzali do obrotu faktury rzekomo wystawione przez tę spółkę. Po długim i dość uciążliwym postępowaniu spółka zdołała wykazać i udowodnić, że ani sama jako podmiot, ani też żaden z jej pracowników nie uczestniczyli w tym procederze. Jednak wspomnienia tego nieprzyjemnego incydentu są cały czas obecne w świadomości zarządu i dużej grupy pracowników (tych, którzy de facto musieli wykazywać swoją niewinność). Stąd od początku 2017 r. daje się wyczuć w firmie pewne podenerwowanie wynikające z faktu, że wprowadzono nowe regulacje, które nie tylko zwiększają sankcje karne skarbowe za błędy w fakturach, ale w kodeksie karnym wprowadziły nowe przestępstwa polegające na wystawianiu fikcyjnych (czyli pustych) faktur, podrabianiu takich dokumentów, przerabianiu ich i posługiwaniu się nimi (używaniu ich jako autentycznych). Zwłaszcza wśród osób fakturujących oraz w księgowości zajmującej się rozliczeniem podatków pojawiły się obawy o to, co się stanie, jeżeli sytuacja taka jak w przeszłości będzie miała miejsce ponownie, a tym razem, z jakichś powodów, nie uda się w sposób jednoznaczny przekonać kontrolujących czy może później organy ścigania o tym, że firma jest ofiarą, a jej zarząd i pracownicy w żaden sposób nie uczestniczyli w nielegalnym procederze. Obawy pracowników księgowości są nawet dalej idące. Rośnie bowiem niepokój o to, czy przypadkiem któraś z licznych faktur zakupowych nie okaże się po jakimś czasie pustym dokumentem i czy nie zaprowadzi to osoby, która ją rozliczała, do więzienia.

Reklama


● ETAP 1 Uświadomienie ryzyka odpowiedzialności karnej

– Panie Jakubie, musi nam pan pomóc w tym, aby nie zamknęli nas do więzienia za błędy w fakturach – nieco jowialnie przywitał doradcę podatkowego prezes.

– Najlepiej nie fałszować  faktur, panie prezesie – w podobnym tonie odpowiedział doradca, na co mógł sobie pozwolić, bo znają się od lat.

– Panowie jak zwykle żartują, a to przecież jest poważna sprawa – szefowa HR nie była w tak dużej zażyłości ani z prezesem, ani z doradcą.

– Pani Grażyna jak zwykle na posterunku – prezes nie powstrzymał się od drobnej i niewinnej uszczypliwości, bo szefowa HR znana była w firmie z zasadniczego charakteru. – Oczywiście, że sprawa jest bardzo poważna, a my poszukamy rozwiązania – całkiem poważnie dokończył prezes. – Bez dwóch zdań podstawowa sprawa to samemu nie podejmować żadnych działań, które narażałyby na odpowiedzialność karną, ale to chyba nie jest problem – zastanowił się na głos prezes.

– Niestety, nie do końca mogę się z tym zgodzić – doradca nie bawił się w nadmierne subtelności.

– Chyba pan nie sugeruje, że ktoś z naszej firmy mógłby brać udział w jakichś nielegalnych... – obruszyła się pani Grażyna.

– Spokojnie, pani dyrektor – przerwał jej prezes. – Dajmy panu dokończyć myśl.

– Dziękuję. Musimy wziąć pod uwagę różne aspekty zagrożenia. I nie możemy całkowicie pominąć problemów, które mogą mieć źródło w naszych działaniach i zaniechaniach – kontynuował doradca.

– Czyli jednak upiera się pan, że nie powinniśmy się ograniczać do problemu podszywania się pod naszą firmę – upewnił się prezes.

– Niestety, musimy wziąć pod uwagę wszystkie zagrożenia. Jesteście państwo w stanie zagwarantować, że żaden pracownik, teraźniejszy ani przyszły, nie zrobi czegoś, co doprowadzi do wystawienia pustej faktury albo nie posłuży się takim dokumentem? – zapytał doradca.

– Zdecydowanie nie. Ufam swoim pracownikom, ale nie jestem naiwny – odpowiedział prezes.

– Właśnie. Stąd ważne jest to, abyśmy przygotowali procedury uwzględniające różne zagrożenia, nie tylko takie, że ktoś będzie wprowadzał do obrotu faktury pod naszą firmą, ale również na poziomie naszych zakupów i naszej sprzedaży. Z jednej strony może się okazać, że któryś z dokumentów nie dotyczy świadczeń zrealizowanych, z drugiej musimy pilnować, byśmy przez pomyłkę lub świadomie nie wystawili takiego dokumentu. Coś, co czasem jest przedstawiane jako zorganizowana grupa, to niejednokrotnie kilkoro znajomych, którzy poszli trochę na skróty, bo inni też tak robią – wyjaśnił doradca.

CO NA TO PRAWO? RADA 1

– Istotnie, nie możemy całkowicie wykluczyć tego, że jakieś błędy naszych pracowników,  a nawet celowe działanie  mogłoby wpędzić nas w kłopoty  – potwierdziła szefowa HR.

● ETAP 2 Wyznaczenie obszarów ryzyka odpowiedzialności karnej

– No dobrze. To od czego, tak konkretnie, powinniśmy rozpocząć nasze działanie – prezes był przekonany i gotów do działania, a dokładniej do zlecenia działania.

– Mamy przykre doświadczenie z przeszłości, które paradoksalnie może nam się teraz przydać – doradca podatkowy przygotowywał się do nieco dłuższego wywodu.

– Ma pan na myśli ten incydent z fakturami, które ktoś wprowadzał na rynek jako nasze? – upewniła się szefowa HR.

– Tak – potwierdził doradca.

– Jakoś nie widzę w tym niczego, co mogłoby się nam przydać – powątpiewał prezes.

– Zdecydowana korzyść jest  taka – kontynuował doradca – że zarząd ma świadomość ryzyka i nie zaklina rzeczywistości, przekonując wszystkich pracowników, iż ich obawy są na wyrost. Niestety w wielu firmach tak się dzieje – wyjaśnił doradca.

– Muszę panu przyznać rację – potwierdził prezes. – Pewnie gdyby nie to zamieszanie z lewymi fakturami, to trudno by było mnie przekonać, że należy na poważnie podejść do zagadnienia bezpieczeństwa w kontekście zagrożenia odpowiedzialnością karną – dodał.

– No właśnie. A prawda jest taka, że zawsze to było istotne, ale w obecnym stanie prawnym, wobec tak restrykcyjnych przepisów nawet wydawałoby się drobne uchybienia mogą nieść ze sobą przykre i daleko idące konsekwencje – powiedział doradca.

CO NA TO PRAWO? RADA 2

– Czyli musimy uświadomić księgowość – westchnęła dyrektor HR.

– Księgowość to wie – niemal jednocześnie powiedzieli doradca i prezes.

– Ważne, by w całość procesu obiegu dokumentów, weryfikacji zasad rozliczania, a także, co ważne, dokumentowania sprzedaży i zakupów, włączyć pracowników innych działów, których praca w jakikolwiek sposób może się przekładać na fakturowanie i rozliczanie podatków. I chodzi tutaj o pracowników różnego szczebla – podkreślił doradca.

– Nie jestem przekonana, czy to się uda – dyrektora HR nieśmiało wyraziła wątpliwość.

– Do tego muszą się wszyscy dostosować – prezes tym razem nie miał żadnych wątpliwości, czy to się uda.

– Kluczowe znaczenie ma to, byśmy uświadomili pracownikom wszystkich działów, że odpowiedzialność podatkowa spoczywa na firmie, ale karna i karna skarbowa na konkretnych osobach – zaznaczył doradca podatkowy. – Czyli ukarany może być nawet ten pracownik, który nie zajmuje się podatkami, ale poprzez swoje działanie lub zaniechanie przyczynił się do tego, że wystąpił czyn karalny – wyjaśnił.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama