Podatnik, który przelewa na rzecz innego podmiotu prawa i obowiązki wynikające z umowy, świadczy odpłatną usługę – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.

Potwierdził, że nie wystarczy nazwać zwróconych cedentowi przez cesjonariusza sum kaucją bądź depozytem. W rzeczywistości bowiem, zamiast pełnić funkcję zabezpieczenia umowy, mogą być one wynagrodzeniem za cesję.

Chodziło o spółkę, która zawarła przedwstępną umowę najmu lokali użytkowych. Wpłaciła z tego tytułu ponad 130 tys. zł depozytu gwarancyjnego. Został on zaliczony na poczet czynszu. Rok później spółka dokonała cesji praw i obowiązków wynikających z tej umowy na bank, a ten zobowiązał się zwrócić jej równowartość depozytu.