Kwota mająca na celu zabezpieczenie wypłacalności klienta nie jest zaliczką – potwierdził NSA.
Sprawa dotyczyła spółki prowadzącej działalność reklamową za pośrednictwem platformy internetowej. Kontrahenci spółki po wpłaceniu kaucji otrzymują login i hasło do platformy i za jej pomocą mogą następnie zamówić usługi reklamowe. Kaucja ma być zabezpieczeniem ich wypłacalności, a jeżeli zaproponowana przez spółkę reklama nie satysfakcjonuje klienta, kaucja zostaje mu zwrócona na jego pisemny wniosek.
Spółka sądziła, że kaucja nie jest zaliczką, przedpłatą ani zadatkiem i dlatego nie odprowadzała od niej VAT ani nie wystawiała faktury. Uważała, że miałaby taki obowiązek tylko wtedy, gdyby przedpłata była powiązana z konkretnymi usługami, tymczasem w jej sytuacji jest ona tylko zabezpieczeniem terminowego uregulowania ewentualnego wynagrodzenia. Samo jej wpłacenie nie oznacza jeszcze, że faktycznie dojdzie do wyemitowania reklamy.