Jeśli przedsiębiorstwo przedstawia we wniosku o interpretację sposób, w jaki chce wystawiać i przesyłać e-faktury, to izba nie może nie odnieść się do tego, zasłaniając się tym, że musiałaby dokonać interpretacji przepisów technicznych, które nie są związane z podatkami. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną ministra finansów. Uznał, że odmowa przedstawicieli skarbówki w takim przypadku przeczy ustawowemu celowi instytucji interpretacji podatkowych, jakim jest ochrona podatników.

Sprawa dotyczyła spółki prowadzącej internetowy serwis aukcyjny, na którym wystawiane są towary do sprzedaży. Spółka we wniosku o interpretację zadała izbie skarbowej kilkanaście pytań dotyczących zapewnienia autentyczności pochodzenia faktury i integralności jej treści. O tych cechach dokumentu mówi art. 106 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.) oraz rozporządzenie ministra finansów z 20 grudnia 2012 r. w sprawie przesyłania faktur w formie elektronicznej, zasad ich przechowywania oraz trybu udostępniania organowi podatkowemu lub organowi kontroli skarbowej (Dz.U. poz. 1528).

Izba skarbowa odmówiła jednak wydania interpretacji. Argumentowała, że postępowanie w sprawie wydania interpretacji indywidualnej na podstawie art. 14b par. 1 Ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 749 z późn. zm.) dotyczy tylko przepisów prawa podatkowego. Przekonywała, że należy przez nie rozumieć przepisy ustaw podatkowych, postanowienia ratyfikowanych przez Polskę umów o unikaniu podwójnego opodatkowania oraz ratyfikowanych przez nasz kraj innych umów międzynarodowych dotyczących problematyki podatkowej, a także przepisy aktów wykonawczych wydanych na podstawie ustaw podatkowych. Izba stwierdziła, że nie jest uprawniona do dokonywania oceny, czy spełnione są warunki zapewnienia autentyczności pochodzenia i integralności treści przesyłanych faktur. Wymaga to bowiem wiedzy specjalistycznej.

Tej oceny będzie mógł dokonać właściwy organ podatkowy lub organ kontroli skarbowej dopiero w toku kontroli.

NSA nie zgodził się z tym. Według sądu nie może być tak, że izba skarbowa odmawia dokonania oceny, czy sposób przesyłania faktur elektronicznych zaproponowany przez spółkę jest prawidłowy, czy też nie. Sąd wyjaśnił, że firma ma prawo spytać wcześniej organy podatkowe – tj. zanim zacznie realizować określone czynności – czy postępuje słusznie. Brak odpowiedzi może prowadzić do tego, że firma i jej kontrahenci mogą zostać narażeni w przyszłości na negatywne konsekwencje w razie ewentualnej późniejszej kontroli ze strony organów. Wtedy te organy będą przecież oceniać, czy spółka postępowała prawidłowo, wystawiając faktury elektroniczne (a tego właśnie z uwagi na brak interpretacji nie mogła być pewna).

Wyrok jest prawomocny.

W przypadku e-faktur muszą być zapewnione autentyczność pochodzenia i integralność treści.
Autentyczność pochodzenia to gwarancja, że faktura elektroniczna została wystawiona przez firmę dokonującą dostawy lub usługodawcę świadczącego usługę. Z kolei integralność to gwarancja, że w treści faktury elektronicznej nie będzie można zmienić danych, które ona zawiera.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 22 stycznia 2013 r. (I FSK 357/12).