Chaos w gastronomii, czyli problem z daniami na wynos

autor: Mariusz Szulc, Łukasz Zalewski12.09.2016, 07:40; Aktualizacja: 12.09.2016, 09:55
vat

Część firm (np. Domino’s Pizza) postanowiła dostosować się już do interpretacji ogólnej i sprzedaje dania na wynos z 8-proc. stawką VAT.źródło: ShutterStock

Część np. pizzerii i fast foodów nie zamierza wprowadzić u siebie stawki 8 proc. Wciąż nalicza 5 proc. VAT. Czeka, aż minister uchyli wydane jej interpretacje indywidualne.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • fa(2016-09-13 11:59) Zgłoś naruszenie 30

    bardzo ciekawe

    Odpowiedz
  • ff(2016-09-13 11:59) Zgłoś naruszenie 21

    no to nieźle

    Odpowiedz
  • Maciek(2016-09-13 08:38) Zgłoś naruszenie 50

    Idealny przykład złych przepisów. Teraz można się będzie latami sądzić co to jest danie na wynos. Wprowadzanie stawek 5 i 8 % to była totalna głupota.

    Odpowiedz
  • znudzony(2016-09-12 21:08) Zgłoś naruszenie 61

    To między innymi dlatego Polacy nie chcą wracać z emigracji (poza zarobkami), tam mają normalność. A tutaj zawsze różne dziwactwa, czy nikt nie może uchwalić czytelnych przepisów (i logiocznych!) ? Wiemy że nie...

    Odpowiedz
  • jerzor(2016-09-12 19:19) Zgłoś naruszenie 61

    Jak uzasadnić istnienie coraz większej liczby urzędników ? Komplikować maksymalnie przepisy i wmawiać społeczeństwu , że to dla jego dobra .

    Odpowiedz
  • Grześ(2016-09-12 18:26) Zgłoś naruszenie 32

    W taki oto sposób dobija się firmy ! Urzędnicy , kontrolerzy rozpatrują problem po swojemu . Każdy inaczej i nie wiadomo kto ma rację. Dopiero jak ukarana firma przejdzie przez wszystkie szczeble machiny sądowej do najwyższej instancji to URZĘDNICY SKARBOWI OTRZYMAJÀ ORĘŻ JAK INTERPRETOWAĆ DANY ZAPIS . Ruszają wtedy ochoczo na kontrole wiedząc gdzie udupią firmę która zajęta bierzącą działalnością nie tropi wszystkich spraw . I mandacik plus odsetki za 5 lat wstecz za uchybienia . Tak się robi sukces urzędncY . A powinno być tak że do momentu jasnych i oczywistych wykładni przepisu NIE WOLNO NIKOGGO UKARAĆ ZA NIEJASNY PRZRPIS . Ale cóż sztab prawników pisze przepis a potem idzie ten przepis pod obrady POSŁÓW ( lekarzy , dziennikarzy , katechetki , filozofów , aktorów , sportowców , muzyków , nauczycieli , rolników , poliglotów , policjantów itd) i to oni ostatecznie nadają końcowy kształt ustawie DOPISUJĄC , UJMUJĄC , Zmodyfikując . Z gotowej ustawy zostaje niewiele i nie pasuje do istniejącego prawa . Po co nam więc posłowie ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane