Resort wydał już i opublikował kilkanaście odpowiedzi na petycje. W kolejce czekają następne, w tym o VAT, PIT itp. Okazuje się, że nie każdy woli złożyć interpretację indywidualną.
Petycje to nowa droga kontaktu obywateli z władzą, wprowadzona ustawą o petycjach, która obowiązuje od 6 września 2015 r. (Dz.U. z 2014 r. poz. 1195). Korzysta z niej coraz więcej podatników. Do końca 2015 r. do szefa resortu finansów wpłynęła tylko jedna petycja, ale od początku 2016 r. ich popularność rośnie. Ministerstwo Finansów dostało 26 petycji, z czego na 16 minister już odpowiedział, a kolejne 10 czeka na rozstrzygnięcie.
Petycje mogą składać osoby fizyczne, firmy, podmioty nieposiadające osobowości prawnej, a także grupy podmiotów. Krąg zainteresowanych jest więc podobny jak przy interpretacjach indywidualnych, które minister wydaje na wniosek podatników. Forma odpowiedzi, zwłaszcza w sprawach VAT, jest również bardzo zbliżona. Podobnie z terminem odpowiedzi – i w jednym, i w drugim przypadku minister ma trzy miesiące na odpowiedź. Na tym jednak podobieństwa się kończą.