Przedsiębiorca, który sprzedaje towary poniżej ceny ich zakupu na aukcjach internetowych, nie oszukuje w ten sposób fiskusa – potwierdził dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach.
Przyznał, że nie każda pojedyncza transakcja musi przynosić zysk właścicielowi firmy. Ważne, żeby dążył on do osiągnięcia przychodu w dłuższej perspektywie.
Pytanie zadał wspólnik spółki osobowej, który planował rozpocząć sprzedaż towarów przez internet. Zamierzał przeprowadzać transakcje w formie aukcji bądź licytacji za pośrednictwem platformy online.
Reklama
Chcąc wziąć udział w takich aukcjach, klienci musieliby najpierw kupić odpowiednią ilość jednostek rozliczeniowych, którymi mogliby „podbijać” cenę produktu. W razie niepowodzenia nie mogliby jednak zwrócić nabytych jednostek rozliczeniowych.
Podatnik liczył się z sytuacją, że podczas aukcji sprzeda towar poniżej ceny jego zakupu. Straty na sprzedaży zamierzał jednak odbić sobie na sprzedaży jednostek rozliczeniowych. W sumie więc transakcje byłyby ekonomicznie opłacalne i w dłuższej perspektywie podatnik spodziewał się osiągnąć zysk, a od uzyskanego przychodu zamierzał rozliczać się z fiskusem.
Sądził więc, że nie ma przeszkód do tego, aby wydatki na zakup sprzedawanych towarów mógł zaliczyć do kosztów podatkowych, nawet jeśli sprzedaż byłaby poniżej ceny zakupu. Uważał, że fiskus nie powinien uznać tego za próbę zaniżenia przychodu. Zwrócił uwagę na to, że z orzecznictwa sądowego nie da się wyprowadzić prostego wniosku, iż zysk, musi wynikać z każdej indywidualnej operacji gospodarczej, niezależnie od czasu i warunków, w jakich jest ona przeprowadzana.
Dyrektor katowickiej izby w pełni zgodził się z podatnikiem i odstąpił od uzasadnienia swojego stanowiska.
Interpretacja dyrektora IS w Katowicach z 13 maja 2016 r., nr IBPB-1-1/4511-171/16/BK.