Przedsiębiorcy najłatwiej zaliczyć do kosztów podatkowych wydatki na kursy i studia, które są jednoznacznie związane z prowadzoną działalnością gospodarczą. W innym przypadku musi liczyć się on z odmową fiskusa. Urzędnicy podatkowi na pewno nie pozwolą pomniejszyć przychodu o pieniądze zapłacone przed założeniem firmy.
Czy tłumacz odliczy koszt nauki za granicą
Pani Joanna zajmuje się zawodowo przekładem treści z języka angielskiego na polski. Dorabia także, prowadząc szkolenia językowe dla bogatych klientów. Aby utrzymać odpowiedni poziom usług, bardzo dużo czyta i rozmawia w obcym języku. Wpadła jednak na pomysł, aby wyjechać na pewien czas do Stanów Zjednoczonych i tam pogłębić swoje umiejętności. Czy wydatki, które poniesie na naukę, będą jej kosztami podatkowymi?
NIE
Reklama
Choć odpowiedź nie jest oczywista. W tym konkretnym przypadku podatniczka może liczyć się z odmową i z tym, że urzędnicy określą jej wydatki jako osobiste. To zaś będzie oznaczać, że nie pomniejszą one firmowego przychodu. Czym są wydatki osobiste? Chodzi o wszelkie koszty poniesione w związku z inwestycją we własny wizerunek, realizację własnych marzeń, hobby itp. Granica między nimi a wydatkami, które można rozliczyć jako koszty uzyskania przychodu, jest bardzo płynna. Można jednak stwierdzić, że wyjazd za granicę nawet po to, aby douczać się tam języka, to zbyt mało, aby przekonać fiskusa, że był to krok celowy. Potwierdza to interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 16 marca 2016 r., nr 1061-IPTPB1.4511.5. 2016.2.KLK. W sytuacji bardzo podobnej do opisanej wyjaśniono, że koszty zagranicznego wyjazdu mogłyby być rozliczone w firmie tylko wtedy, gdyby tłumacz w trakcie podróży „wykonywał swoją pracę”.

Reklama
Podstawa prawna
Art. 22 ust. 1 art. 23 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 ze zm.).
Czy wydatki na naukę języka można rozliczyć w firmie
Pan Michał jest radcą prawnym, który prowadzi własną kancelarię. Najwięcej jego klientów pochodzi z Niemiec i w związku z tym postanowił douczyć się języka Goethego. Czy fiskus uzna pomniejszenie przychodu o wydatki poniesione na ten cel?
TAK
Nie powinien czynić problemów, ale w przeszłości się one zdarzały. Dobrym przykładem była sytuacja notariusza, który chciał świadczyć usługi w języku angielskim. W tym celu rozpoczął studia podyplomowe, które dałyby mu tytuł tłumacza przysięgłego. Tylko wtedy – zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 164 ze zm.) – mógłby dokonywać czynności urzędowych w innym języku. To z kolei przełożyłoby się na wyższe przychody. Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji z 29 września 2015 r., nr IPTPB1/4511-384/15-2/AG, uznał jednak inaczej. Przyznał wprawdzie, że istnieje związek między nauką a ewentualną poprawą konkurencyjności notariusza na rynku, ale to jego zdaniem nie wystarczy, aby rozliczyć wydatki w katalogu kosztów podatkowych. Po tej interpretacji zareagowało Ministerstwo Finansów. Przypomniało, że ustawa o PIT nie wyjaśnia jednoznacznie, które wydatki związane z kształceniem i dokształcaniem się przedsiębiorcy mogą być rozliczone jako koszty. Dlatego każdy przypadek zamierza oceniać indywidualnie. „Przykładowo kurs językowy u jednego przedsiębiorcy będzie pozostawał w ścisłym związku z prowadzoną działalnością i osiąganiem przychodów, a u innego taki związek nie wystąpi” – stwierdziło MF. Zasugerowało także zmianę podobnych do opisanej interpretacji.
Po tym komunikacie resortu coraz więcej interpretacji okazywało się dla podatników korzystnych. Przykładem są dokumenty wydane przez dyrektora warszawskiej izby skarbowej. Jeden z nich (15 stycznia 2016 r., nr IPPB1/4511-1350/15-4/AM) dotyczył opłaty za kurs języka francuskiego. Fiskus zgodził się z kobietą prowadzącą działalność w zakresie transportu drogowego, że taki wydatek jest kosztem podatkowym. Przekonała go tym, że największe możliwości pozyskiwania klientów dają rynki zagraniczne, w tym francuski. Inny przykład to dokument dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 14 października 2015 r., nr IPPB1/4511-1035/15-2/AM. Tam pytanie zadał bloger, który zapytał m.in. o to, czy koszty nauki języka angielskiego może odliczyć od przychodu. Na swoim blogu chciał publikować obcojęzyczne treści, a to przekładałoby się na większą liczbę czytelników i w konsekwencji wyższe przychody. Fiskus zgodził się z podatnikiem i dostrzegł związek poniesionych w ramach firmy wydatków z jej przychodem.
Podstawa prawna
Art. 22 ust. 1 art. 23 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 ze zm.).
Czy coach osobisty pomniejszy przychód o czesne
Przedsiębiorca zajmuje się motywacją swoich klientów, pokazywaniem im najlepszej ścieżki kariery i naprawą ich relacji rodzinnych. Teraz podjął decyzję o studiowaniu psychologii. Jak sądzi, pozwoli mu to rozszerzyć zakres świadczonych usług o profesjonalną terapię. Czy poniesione w związku z tym wydatki może odliczyć od firmowego przychodu?
NIE
Potwierdza to dokument wydany 9 września 2015 r. (nr IPPB1/ 4511-811/15-4/KS1) przez dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach. Fiskus uznał w niej, że czesne i inne wydatki, które poniesie coach osobisty na studia psychologiczne, służą „podnoszeniu ogólnego poziomu wiedzy i wykształcenia”, a więc mają charakter osobisty. Celem poniesienia przez podatnika kosztów studiów na kierunku psychologia społeczna jest zdobycie wiedzy i umiejętności, a nie osiągnięcie przychodów z konkretnego źródła, jakim jest działalność gospodarcza – wyjaśnił dyrektor izby. Inaczej byłoby jednak, gdyby pytanie zadał przedsiębiorca zawodowo świadczący usługi psychologiczne. Jeśli chciałby nadal dokształcać się w tym kierunku, to z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że fiskus uznałby związane z tym wydatki za podlegające odliczeniu koszty podatkowe. Potwierdza to interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 23 października 2015 r. (nr IBPB-1-1/4511-483/15/WRz).
Podstawa prawna
Art. 22 ust. 1 art. 23 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 ze zm.).
Czy prawnik odliczy nakłady na aplikację
Czytelnik zdał egzamin radcowski i założył własną kancelarię. Teraz zastanawia się, czy może od przychodu odliczyć koszty wcześniejszej nauki. Przecież ich związek z obecnym przychodem jest oczywisty – uważa. Czy ma rację?
NIE
W tej sprawie ukształtowała się już jednolita linia orzecznicza, co potwierdzają np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 września 2015 r. (sygn. akt II FSK 2051/15), z 23 lipca 2015 r. (sygn. akt II FSK 4052/14, II FSK 3986/14, II FSK 803/15). Sądy uważają, że nie istnieje żaden jednoznaczny związek wydatków poniesionych na aplikacje z przychodami profesjonalnych prawników. Sądy argumentują, że nie wszystkie osoby, które rozpoczynają aplikację, zdobywają uprawnienia zawodowe, a dodatkowo wydatki nie mogą być związane ze źródłem przychodów, które jeszcze nie istnieje. Warto podkreślić, że mniej problemów mają prawnicy, którzy rozpoczynają studia podyplomowe ściśle powiązane z profilem już prowadzonej działalności. Wskazują na to m.in. dwie interpretacje dyrektora IS w Poznaniu z 7 maja 2015 r. (nr ILPB1/4511-1-268/15-2/AA i ILPB1/4511-1-271/15-2/AA). Dotyczyły one radcy prawnego i adwokata, którzy rozpoczęli studia odpowiednio z zakresu prawa zamówień publicznych i prawa upadłościowego. Fiskus potwierdził, że ponoszone przez nich wydatki są celowe i służą osiąganiu przychodów. W tym miejscu warto dodać, że nie dotyczy to tylko prawników. Korzystną interpretację uzyskał także rzeczoznawca majątkowy, który rozpoczął studia podyplomowe z wyceny spółek kapitałowych (nr IPPB1/4511-23/15-2/AM), a także informatyk, który w ramach studiów chciał poznać nowe techniki sprzedaży (nr IBPBI/1/511-228/15/ŚS).
Podstawa prawna
Art. 22 ust. 1 art. 23 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 ze zm.).