Przedsiębiorca, którego roczne obroty nie przekroczą 30 tys. zł, płaciłby państwu 15 proc. To pokryłoby wszystkie jego należności z tytułu składek ZUS, NFZ oraz PIT i VAT.
To na razie propozycja Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Fundacji Republikańskiej. Ma jednak poparcie grupy posłów, głównie z Prawa i Sprawiedliwości.
– Będziemy pracować nad jednolitym podatkiem dla najmniejszych przedsiębiorstw – zapewnił w rozmowie z DGP poseł Adam Abramowicz, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego. Dodał, że dopiero po zakończeniu tych prac zostałaby podjęta decyzja, czy takie rozwiązanie znajdzie się w projekcie poselskim bądź rządowym.