Dodatnia wartość firmy (goodwill) nie powinna – w przypadku sprzedaży przedsiębiorstwa – podlegać opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Dlaczego?
Akademia podatkowa 1901
Według dominującego poglądu sądów administracyjnych oraz organów podatkowych nabywca przedsiębiorstwa (lub jego zorganizowanej części) powinien przy ustalaniu podstawy opodatkowania uwzględnić różnicę (nadwyżkę) pomiędzy ceną ustaloną za przedsiębiorstwo a sumą wartości rynkowej składników majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa, kwalifikując tę różnicę jako prawo majątkowe. Nabywca powinien opodatkować tak rozumianą różnicę według stawki 1 proc. PCC.
Kontynuacją tej niekorzystnej dla podatników linii orzeczniczej jest niedawny wyrok WSA w Gliwicach z 16 marca 2016 r. (sygn. akt I SA/Gl 1220/15). Sąd przychylił się do stanowiska organu podatkowego i stwierdził, że różnica będąca dodatnią wartością firmy stanowi wymierną wartość o charakterze prawa majątkowego. Według sądu jest to wartość majątkowa na prawach niematerialnych, która nabiera kształtu dopiero, gdy pojawi się nabywca przedsiębiorstwa, który jest w stanie ją wycenić.
Reklama
Jest to pogląd dość kontrowersyjny. Dodatnia wartość firmy nie stanowi bowiem odrębnego prawa majątkowego, które mogłoby być przedmiotem samodzielnego obrotu. Jest jedynie pewną wartością (wyrażoną w pieniądzu) o charakterze bilansowym, która ujawnia się dopiero w momencie odpłatnego zbycia przedsiębiorstwa. Przedmiotem sprzedaży może być wyłącznie coś, co istnieje przed jej dokonaniem. Dodatnia wartość firmy nie powstaje natomiast przed sprzedażą przedsiębiorstwa, lecz dopiero z chwilą dokonania tej czynności.
Co więcej, goodwill może istnieć jedynie w powiązaniu ze zbywalnymi składnikami przedsiębiorstwa. Wartość firmy jest bowiem konsekwencją pewnych połączonych ze sobą warunków i okoliczności, które przesądzają o postrzeganiu jej przez inne podmioty. Są nimi np. pozycja przedsiębiorstwa na rynku, wartość jego marki (reputacja firmy), stopień zorganizowania środków i czynników produkcji z punktu widzenia zdolności do przynoszenia zysków czy jakość wytwarzanych produktów.
Marek Szczepanik partner w Kancelarii Ożóg Tomczykowski / Dziennik Gazeta Prawna