Tylko faktycznie wypłacona kwota jest długiem wpływającym na podstawę opodatkowania u spadkobiercy – orzekł NSA.
Sprawa dotyczyła siostrzenicy, która po zmarłym w 2012 r. wuju odziedziczyła m.in. mieszkanie z udziałem w działce. W związku z tym złożyła zeznanie podatkowe o nabyciu spadku. Uważała jednak, że wartość nieruchomości powinna być pomniejszona o dług spadkowy, zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 86 ze zm.). Twierdziła, że długiem tym jest zachowek, do którego ma prawo wnuczka zmarłego. Nie wskazała jednak, czy wnuczka faktycznie wystąpiła z roszczeniem o jego wypłatę.
Spór toczył się więc o to, czy niewypłacony zachowek wpływa na podstawę opodatkowania podatkiem od spadków i darowizn. Naczelnik urzędu skarbowego uznał, że niewypłacony zachowek nie jest długiem spadkowym. Decyduje bowiem nie tylko możliwość wystąpienia z roszczeniem o zachowek, ale też ustalenie jego rzeczywistej wielkości. Nie można więc obniżyć podstawy opodatkowania, jeżeli osoba uprawniona do zachowku w ogóle nie wystąpiła z roszczeniem o jego wypłatę. Z tego powodu naczelnik nakazał podatniczce zapłacić daninę bez uwzględnienia zachowku.