Unijny Trybunał Sprawiedliwości orzekł w marcu, że e-booki to usługa elektroniczna i muszą być obłożone VAT-em według stawki podstawowej. Szef Komisji Europejskiej zapowiedział, że zaproponuje w połowie 2016 roku zmiany w dyrektywie VAT tak, by stawki na książki niezależnie od formatu sprzedaży były ujednolicone na preferencyjnym poziomie. Branża e-booków bardzo na to liczy, bo musi dziś stawiać czoła nie tylko niższej stawce na książki drukowane, ale także nielegalnemu kopiowaniu

5 marca 2015 na wokandzie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zawisła skarga Komisji Europejskiej przeciwko Francji i Luksemburgowi o uchybienie zobowiązaniom państwa członkowskiego. Okazało się bowiem, że dostawa książek elektronicznych jest objęta w tych krajach obniżoną stawką VAT. Od początku 2012 r. Francja i Luksemburg stosowały stawkę wynoszącą odpowiednio 5,5 % i 3 % dla dostawy e-booków (pobieranych na urządzenie lub czytane przez strumieniowanie ze strony www). Komisja Europejska oskarżyła oba kraje o naruszenie przepisów unijnej dyrektywy VAT (dyrektywa Rady 2006/112/WE z dnia 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej). W orzeczeniach o sygnaturach C-479/13 oraz C-502 /13 Trybunał uznał, że racja leży po stronie Komisji.

W ocenie Trybunału obniżona stawka VAT ma zastosowanie wyłącznie do dostaw towarów i świadczenia usług, o których mowa w załączniku III do dyrektywy VAT. Załącznik ten wymienia między innymi „dostarczanie książek na wszystkich nośnikach fizycznych”. Zdaniem Trybunału taki fizyczny nośnik nie jest dostarczany wraz z zakupem e-booka, pomimo, że do odczytania jego treści niezbędne jest użycie odpowiedniego urządzenia (np. czytnika, laptopa, tabletu , itp.).