Chodziło o prokurenta jednej ze spółek, który we wrześniu 2014 r. wypowiedział prokurę. Obowiązywała go jednak klauzula zakazująca podejmowania jakiejkolwiek działalności konkurencyjnej przez następne trzy lata. W zamian za to powinien był dostawać od spółki umówione wynagrodzenie. Nic takiego jednak nie miało miejsca. Podatnik słał kolejne wezwania do zapłaty i dopiero na początku 2015 r. odzyskał część pieniędzy. Spółka potrąciła od nich zaliczki na podatek.
Reklama
W końcu były prokurent postanowił odstąpić od klauzuli (pozwala na to art. 491 kodeksu cywilnego, gdy jedna ze stron nie wypełnia warunków umowy). Następnie, zgodnie z art. 494 k.c., zwrócił spółce otrzymane od niej pieniądze. Uważał, że odstąpienie od umowy należy potraktować w taki sposób, jakby w ogóle nie została ona zawarta. Oznaczałoby to – sądził – że w ogóle nie miał przychodu, z którego powinien rozliczyć się z fiskusem.

Reklama
Dyrektor katowickiej izby był jednak innego zdania. Przypomniał, że zgodnie z art. 11 ustawy o PIT przychód powstaje z chwilą otrzymania pieniędzy bądź postawienia ich do dyspozycji podatnika. Skoro więc były prokurent otrzymał część należnego mu wynagrodzenia, to powinien wykazać ją jako dochód, zmniejszając ją zarazem o kwotę zwróconego, a nienależnie pobranego świadczenia – wyjaśnił dyrektor.
Taki zwrot powinien wykazać w zeznaniu za 2015 r. oraz w załączniku PIT/O w pozycji „Zwrot nienależnie pobranych świadczeń, które uprzednio zwiększały dochód podlegający opodatkowaniu, jeżeli nie zostały one potrącone przez płatnika”.
Interpretacja dyrektora IS w Katowicach z 7 września 2015 r., nr IBPB-2-1/4511-161/15/MK.