Sprawa dotyczyła radcy prawnej, która kupiła z mężem mieszkanie z piwnicą. Zamierzała przenieść tam swoją kancelarię (wcześniej było tu biuro poselskie). Wyjaśniła, że po uzyskaniu pozwolenia chce przeprowadzić w lokalu prace adaptacyjne, m.in. połączyć go z piwnicą i przestawić ściany. Wszystkie zakupy związane z adaptacją miałyby nie przekroczyć 30 proc. wartości początkowej lokalu. Po remoncie prawniczka zamierzała wprowadzić go do ewidencji środków trwałych i amortyzować według stawki 10 proc.
Reklama
Dyrektor izby skarbowej uznał, że nie ma takiego prawa. Wyjaśnił, że według indywidualnych stawek można amortyzować tylko takie środki trwałe, które są używane, albo ulepszone. Tymczasem lokalu podatniczki nie sposób uznać za używany (skoro w istocie zostanie on wytworzony), a poczynionych przez nią prac inwestycyjnych za ulepszenie środka trwałego. Dyrektor podkreślił ponadto, że indywidualną stawkę można zastosować wyłącznie do składników majątku, które przed wprowadzeniem do ewidencji i ulepszeniem spełniały wymogi pozwalające je uznać za środki trwałe, czyli były kompletne i zdatne do użytku w dniu przyjęcia do używania.

Reklama
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zgodził się z podatniczką. Uznał, że jej działania należy uznać za ulepszenie lokalu. Zgodnie bowiem z art. 22g pkt 17 ustawy o PIT, ulepszeniem jest przebudowa środka trwałego, czyli wykonanie takich prac, w wyniku których nastąpi jego dostosowanie do nowych potrzeb funkcjonalnych, użytkowych lub technicznych.
Ulepszeniem może być także jego adaptacja (przystosowanie do innych celów niż pierwotnie), rozbudowa (powiększenie), modernizacja (unowocześnienie), a także rekonstrukcja (odtworzenie zniszczonych elementów).
Sąd wyjaśnił, że ulepszenie polega więc na zmianie dotychczasowej funkcji środka trwałego, jego standardu lub przystosowaniu do potrzeb danego rodzaju działalności gospodarczej.
WSA zwrócił także uwagę na to, że lokal został wprowadzony do ewidencji, a wcześniej był już używany (jako biuro poselskie). Nie było więc wątpliwości, że w momencie nabycia mieszkanie było kompletne i używane. Z kolei działania adaptacyjne miały na celu zwiększenie jego estetyki, komfortu pracy oraz standardu świadczonych usług. Organ błędnie uznał więc prace związane z przebudową, rekonstrukcją i adaptacją za wytworzenie środka trwałego. – Wytworzonym środkiem trwałym jest nowy składnik majątku, ewentualnie powstały z elementów, które oddzielnie, przed połączeniem w ogóle nie nadawały się do użytku – wyjaśnił WSA.
Sąd nie zgodził się też z dyrektorem izby, że lokal nie był wcześniej używany. Podatniczka wskazała bowiem, że poprzedni właściciel korzystał z niego przez 17 lat. Ostatecznie więc będzie mogła mieszkanie zajęte na kancelarię amortyzować według indywidualnej 10-proc. stawki.
Wyrok jest nieprawomocny.
Organ podatkowy błędnie uznał prace związane z przebudową, rekonstrukcją i adaptacją za wytworzenie środka trwałego
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA w Rzeszowie z 28 lipca 2015 r., sygn. akt I SA/Rz 433/15. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia