Siedmiu sędziów NSA odpowie, czy preferencyjna stawka VAT dotyczy wyłącznie tych towarów, które są wprost wymienione w załączniku do ustawy, czy można ją również stosować do towarów konkurencyjnych.
Pytanie, które zadał wczoraj zwykły skład NSA, dowodzi tego, że sądy administracyjne mają ogromny problem z badaniem podobieństwa produktów. Zobowiązał je do tego Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 11 września 2014 r. (sygn. akt C-219/13). Trybunał stwierdził wtedy, że to sądy krajowe muszą badać, czy w przekonaniu kupujących dwa różne produkty można uznać za podobne.
Reklama

Reklama
NSA uznał jednak, że problem wymaga głębszego zastanowienia: jak interpretować art. 41 ust. 2 i 2a ustawy VAT w związku z art. 217 konstytucji (który mówi, jakie elementy podatku powinny być określone wprost w ustawie). Czy aby ustalić katalog środków spożywczych, do których będzie miała zastosowanie obniżona stawka podatku, należy każdorazowo ustalać ich podobieństwo do produktów wprost wymienionych w załączniku nr 3 do tej ustawy? Czy wystarczające jest tylko wyliczenie w samym załączniku?
NSA dodał, że w tej sprawie rozbieżność stanowisk w Izbie Finansowej jest na tyle duża, że obecnie nie ma możliwości wystąpienia z pytaniem do Trybunału Sprawiedliwości UE. Dopiero ustalenie jednego, wspólnego stanowiska całej izby w tej kwestii w oparciu wyłącznie o przepisy ustawy o VAT oraz konstytucji pozwoli stwierdzić, czy w tej sprawie będą miały zastosowanie przepisy dyrektywy – stwierdził NSA.
Tym razem chodziło o spółkę będącą właścicielem sieci marketów spożywczych. Dla części sprzedawanych produktów spółka stosowała stawkę 23 proc., a dla tych, które zostały wprost wymienione w załączniku do ustawy – stawkę 8 proc., bądź jeszcze niższą – 5 proc.
Uważała jednak, że produkty rodzajowo podobne i konkurencyjne względem siebie powinny być opodatkowane jednakowo. Dlatego nie zgadzała się z objęciem owoców tropikalnych i podzwrotnikowych stawką 8 proc., podczas gdy owoce krajowe są sprzedawane ze stawką 5 proc. Ten sam problem miała z napojami owocowymi (objętymi stawką 23 proc.) i sokami z owoców i warzyw (5 proc.).
Twierdziła, że jednakowo powinny być opodatkowane także wszystkie przyprawy ziołowe oraz kawy, niezależnie od tego, czy jest to kawa ziarnista lub bezkofeinowa (obie ze stawką 23-proc.), czy kawa zbożowa (8 proc.). Nie może być też tak, że musztarda jest obłożona 23 proc. VAT, a keczup, majonez i chrzan są ze stawką 8 proc. – twierdziła spółka.
W sumie spółka zaskarżyła 7 interpretacji dotyczących różnych produktów. W każdej skardze podnosiła, że zróżnicowane opodatkowanie produktów podobnych lub konkurencyjnych jest w sposób rażący sprzeczne z zasadą neutralności podatkowej oraz zasadą równego opodatkowania towarów. Chciała więc stosować preferencyjne stawki, powołując się bezpośrednio na art. 98 ust. 2 oraz załącznik nr III poz. 1 unijnej dyrektywy VAT.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie podzielił jednak zdanie ministra finansów. Zgodził się z tym, że należy respektować zasady neutralności VAT, ale uznał, że polski ustawodawca miał prawo zastosować różne stawki podatkowe wobec poszczególnych, wymienionych przez spółkę towarów, ponieważ nie są to towary podobne, których różne opodatkowanie naruszałoby konkurencję. Dodał, że różnice między nimi mogą być na tyle istotne, że wykluczają podobieństwo, a w konsekwencji również stosowanie jednakowej stawki VAT.
Sąd odmówił też spółce prawa do powoływania się wprost na unijne przepisy. Polskie przepisy implementujące dyrektywę w tym zakresie nie są z nią niezgodne – stwierdził.
ORZECZNICTWO
Postanowienie NSA z 23 czerwca 2015 r. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia