Reklama
Sprawa dotyczyła spółki, która zwróciła się do naczelnika urzędu skarbowego o wydanie takiego zaświadczenia. Naczelnik odmówił wydania dokumentu, bo uznał, że spółka zalega z CIT za grudzień 2013 r. i za lipiec 2014 r. Wprawdzie podatnik złożył wniosek o zaliczenie zwrotu VAT za IV kwartał 2013 r. na zaległości w CIT, ale w tej sprawie toczyła się dopiero kontrola podatkowa. Miała ona ustalić, czy zwrot VAT jest zasadny.

Reklama
Spółka się z tym nie zgadzała. Uważała, że organ powinien z urzędu uwzględnić fakt, że złożyła już wniosek o zaliczenie zwrotu VAT na poczet zobowiązań podatkowych w CIT. W efekcie – twierdziła – jej zobowiązanie w CIT wygasło z mocy prawa i naczelnik miał obowiązek wydać zaświadczenie o niezaleganiu w podatkach. Prowadzenie kontroli podatkowej nie może być przesłanką do odmowy jego wydania – przekonywała spółka.
Dyrektor izby skarbowej nie zgodził się z jej zażaleniem. Wskazał, że wydanie zaświadczenia jest tylko czynnością materialno-techniczną – urzędowym potwierdzeniem określonych faktów lub stanu prawnego. Wydając je, organ nie może więc rozstrzygać o żadnych prawach lub obowiązkach podatnika. Stwierdza jedynie fakt – istnienia lub nieistnienia w danym momencie zaległości podatkowych. Naczelnik nie może więc analizować ani przesądzać, czy na skutek zaliczenia zwrotu VAT na zaległość w CIT doszło do wygaśnięcia zaległości.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi był tego samego zdania. Potwierdził, że w zaświadczeniu organ wskazuje jedynie fakty, które wprost wynikają z rejestrów, ewidencji i innych baz danych. Nie rozstrzyga o żadnych prawach lub obowiązkach. Nie mógł więc stwierdzić, że zaległość w CIT wygasła na skutek zaliczenia na jej poczet zwrotu VAT. Prawidłowo więc wskazał, że na moment wydania postanowienia o odmowie wydania zaświadczenia o niezaleganiu w podatkach istniała zaległość w CIT.
Wyrok jest nieprawomocny.
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA w Łodzi z 7 maja 2015 r., sygn. akt I SA/Łd 45/15. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia