Sprawa dotyczyła kobiety, która wraz z mężem zaciągnęła kredyt hipoteczny na zakup nieruchomości. Trzy lata później małżonkowie zalegali wobec banku ze spłatą kilku rat kredytu. Chcąc uwolnić się od długu, podarowali nieruchomość bratu kobiety. Uprzedzili przy tym, że na nieruchomości ciąży dług wobec banku.
Obdarowany obawiał się, że bank zajmie nieruchomość, więc wpłacił na rachunek techniczny kredytu ponad 41 tys. zł – tyle, ile wynosiło zadłużenie siostry i jej męża.
Reklama
Kobieta twierdziła potem, że nie prosiła brata o ten przelew, a nawet, że o nim nie wiedziała.
Z kolei brat tłumaczył organom podatkowym, że siostra nie zobowiązała się do zwrotu pieniędzy, a on sam tego od niej nie oczekiwał. Spłacił dług, by uniknąć egzekucji z nieruchomości – argumentował.

Reklama
Naczelnik urzędu skarbowego zażądał jednak od kobiety prawie 1600 zł podatku od otrzymanej od brata darowizny. Kobieta uważała, że niesłusznie, bo – jak twierdziła – nie można traktować wpłaty dokonanej przez brata jako darowizny. Podkreślała, że nie wiedziała, iż brat spłacił dług, nie dostała też pieniędzy do ręki. Słowem, nie wyraziła zgody na tę spłatę, a darowizna – jak przekonywała – wymaga obopólnej zgody.
Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku utrzymał jednak w mocy decyzję naczelnika. Stwierdził, że co prawda kobieta nie dostała pieniędzy, ale skoro brat spłacił jej zadłużenie wobec banku, to należy to traktować jako darowiznę. Przypomniał, że w świetle kodeksu cywilnego (art. 888) spłacenie długu przez inną osobę niż sam dłużnik stanowi świadczenie na rzecz osoby, którą ten dług obciążał. Skoro więc brat spłacił dług siostry kosztem swojego majątku, to formalnie dokonał darowizny. Siostra uzyskała przysporzenie majątkowe, którym może być zarówno otrzymanie pieniędzy przelewem (zwiększenie aktywów), jak i zmniejszenie zadłużenia wobec banku.
Podczas rozprawy w sądzie pełnomocnik kobiety zarzucił organom pominięcie tego, że brat spłacił kredytu zaciągnięty nie tylko przez nią samą, ale również przez jej byłego męża (w tym czasie małżonkowie byli już po rozwodzie).
WSA w Gdańsku zgodził się z organami, że kwota przelana przez brata podatniczki na konto techniczne związane z kredytem była darowizną. W chwili dokonania tej wpłaty powstał więc obowiązek podatkowy w podatku od spadków i darowizn.
Sąd uchylił jednak decyzję organów. Zgodził się bowiem z pełnomocnikiem, że pominęły one to, iż dług hipoteczny ciążył solidarnie na podatniczce i jej byłym mężu. Brat spłacił więc zadłużenie ciążące na obu kredytobiorcach. Należało więc ustalić podatek od darowizn u obu małżonków (w momencie orzekania – byłych małżonków). Organ podatkowy może przyjąć, że każde z nich otrzymało połowę wartości darowizny, zgodnie z domniemaniem wynikającym z art. 43 par. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – dodał WSA.
Wyrok jest nieprawomocny.

orzecznictwo

Wyrok WSA w Gdańsku z 31 maja 2022 r., sygn. akt I SA/Gd 86/22 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia