Nie można traktować błędnego przelania kwoty na konto złotówkowe zamiast walutowe jako zdarzenia gospodarczego – uznał WSA w Gliwicach.
Sprawa dotyczyła spółki, która miała otrzymać na rachunek walutowy przedpłatę całości ceny wyrażonej w euro. Kontrahent omyłkowo jednak przelał pieniądze na rachunek spółki prowadzony w złotych. Zarówno spółka, jak i kontrahent niezwłocznie złożyli w banku reklamację wraz z wnioskiem o prawidłowe przekazanie całej kwoty w euro na rachunek walutowy spółki lub o zwrot na rachunek bankowy kontrahenta. Oboje ustalili, że do czasu rozpoznania reklamacji omyłkowo przelana kwota pozostanie na rachunku spółki prowadzonym w złotych.
Reklama
Następnie, w celu właściwego uregulowania zobowiązania, kontrahent dokonał kolejnego przelewu – tym razem już na rachunek walutowy spółki. Spółka uważała, że w związku z tym nie musi wystawiać faktury zaliczkowej na kwotę otrzymaną na rachunek złotowy. Sądziła, że nie wiąże się ona z istnieniem jakiegokolwiek stosunku prawnego, który pozwalałby na uznanie, iż wpłata ta stanowi zaliczkę na poczet jakiejkolwiek dostawy.

Reklama
Izba uznała inaczej. Stwierdziła, że ani przewalutowanie otrzymanej kwoty ani złożenie reklamacji w banku nie oznaczają, że otrzymana kwota nie była zaliczką. Obie strony wiązały ją z konkretną dostawą, na warunkach określonych w umowie – uznała izba.
Gliwicki sąd uchylił tę interpretację. Orzekł, że nie można traktować błędnego przelania kwoty jako zdarzenia gospodarczego. WSA zwrócił uwagę na to, że sporna kwota nie została przez strony umowy potraktowana jako zaliczka, bo warunkiem była wpłata w euro, natomiast spółka otrzymała należność w złotych. Skoro obie strony umowy uważają zaistniałą sytuację za omyłkę, to nie można postrzegać tej czynności jako zdarzenia gospodarczego. Obowiązek podatkowy nie wynika z przelewu pieniędzy, tylko takiego zdarzenia, jak dostawa towaru albo świadczenie usług – orzekł sąd.
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA w Gliwicach z 5 listopada 2014 r., sygn. akt III SA/Gl 894/14, nieprawomocny.