Podatnik, który o to spytał, sądził, że są to przychody z najmu powierzchni reklamowej, co pozwoliłoby mu rozliczać się z fiskusem w formie ryczałtu ewidencjonowanego, według stawki 8,5 proc. (a nadwyżka przychodów ponad 100 tys. zł rocznie – według stawki 12,5 proc.).
Natknął się jednak na interpretację z 3 listopada 2015 r. dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi, z której wynikało, że przychody z wyświetlania reklam na kanale Youtube to przychody z innych źródeł, o których mowa w art. 10 ust. 1 pkt 9 ustawy o PIT. Oznaczałoby to, że youtuberzy nie mają prawa do ryczałtu ewidencjonowanego.
Potwierdził to dyrektor KIS w najnowszej interpretacji. Wyjaśnił, że sama zgoda na wyświetlanie reklam podczas odtwarzania filmów na Youtubie nie jest równoznaczna z wynajęciem ani z wydzierżawieniem przestrzeni reklamowej na własnym portalu internetowym. Przeciwnie, to podatnik korzysta z przestrzeni należącej do innego podmiotu, a umieszczony tam filmik nie jest „przestrzenią internetową”, którą podatnik mógłby sam wynająć lub wydzierżawić. Przychody z wyświetlania reklam pod własnym filmikiem na Youtubie nie pochodzą też z praw majątkowych, bo nie dochodzi do przeniesienia praw autorskich do nagranego przez youtubera filmiku.
Jest to zatem przychód z innych źródeł, a dochód powinien być rozliczony według skali podatkowej (17 proc. i 32 proc.) i wykazany w zeznaniu rocznym na formularzu PIT-36 – podsumował dyrektor KIS. ©℗
Interpretacja indywidualna dyrektora KIS z 18 maja 2021 r., sygn. 0115-KDIT1.4011.156.2021.1.MT