Zmiany w podatku od nieruchomości mogą oznaczać upadek finansowy parków narodowych. Natomiast dla turystów znaczne podwyżki cen biletów wstępu – alarmują leśnicy.
ikona lupy />
Las / ShutterStock
Chodzi o likwidację zwolnienia z podatku od nieruchomości parków narodowych. Będą one musiały płacić podatek od budynków oraz gruntów innych niż rolne lub leśne. Zachowałyby natomiast prawo do obniżonej stawki w podatku leśnym.
Likwidację zwolnienia z podatku od nieruchomości przewiduje projekt nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw, w tym m.in. ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, przygotowany przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji.
Dla Białowieskiego Parku Narodowego oznacza to 1,5–2 mln zł rocznie więcej do zapłaty. Kampinoski Park Narodowy będzie musiał wyłożyć na daninę ok. 1 mln zł rocznie więcej niż obecnie, bieszczadzki – ok. 400 tys. zł, a wielkopolski – ok. 250 tys. zł. Dla parków oznacza to utratę płynności, a dla niektórych nawet bankructwo.
– Już dziś Kampinoskiemu Parkowi Narodowemu grozi utrata zdolności funkcjonowania. Jakiekolwiek dodatkowe zobowiązania finansowe są dla parku niemożliwe do udźwignięcia – mówi Małgorzata Mickiewicz, zastępca dyrektora Kampinoskiego Parku Narodowego.
Doktor Mirosław Stepaniuk, dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego, wskazuje, że już teraz park z dotacji otrzymywanej z budżetu państwa (4,7 mln zł rocznie) nie jest w stanie pokryć nawet kosztów wynagrodzeń. – Dodatkowe 1,5 do 2 mln zł obciążeń spowoduje nasze bankructwo – ocenia dyrektor BPN.
Magdalena Zwijacz-Kozica z Tatrzańskiego Parku Narodowego zwraca uwagę, że z roku na rok zmniejsza się dotacja z budżetu państwa dla TPN. – Jest duże prawdopodobieństwo, że gdy proponowane zmiany wejdą w życie, konieczne będzie podniesienie opłat za wstęp do parku – mówi. To uderzyłoby w turystów chcących pospacerować np. Doliną Kościeliską, Chochołowską czy przejść się do Morskiego Oka.
W TPN zdają sobie sprawę ze skutków takiej podwyżki. – Podniesienie ceny biletu nawet o niewielką kwotę to dla kilkuosobowej rodziny duże obciążenie – ocenia Zwijacz-Kozica.

Jak jest dziś

Doktor Rafał Dowgier z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku, wyjaśnia, że obecnie parki narodowe korzystają ze zwolnienia z podatku od nieruchomości na podstawie art. 7 ust. 1 pkt 8 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn.zm.). Odnosi się ono do gruntów (nieleśnych), budynków oraz budowli należących do parków narodowych.
Grunty porośnięte lasami są natomiast objęte podatkiem leśnym. Parki płacą go według stawki o połowę niższej od podstawowej. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji nie planuje zmian w tym podatku, co oznacza, że zdecydowana część gruntów nadal byłaby preferencyjnie opodatkowana.

Skąd te zmiany

Resort tłumaczy, że od 1 stycznia 2012 r. parki narodowe nabyły osobowość prawną. Stały się więc odrębnymi od państwa podmiotami (wcześniej były to jednostki organizacyjne Skarbu Państwa niemające osobowości prawnej) i nie ma podstaw do ich wspierania z budżetu centralnego.
– Stanowisko to nie jest jednak konsekwentnie realizowane, skoro planuje się pozbawienie parków narodowych zwolnienia z podatku od nieruchomości, a pozostawia się obniżoną stawkę w podatku leśnym – zauważa Rafał Dowgier.
Etap legislacyjny
Projekt w trakcie uzgodnień międzyresortowych