Specjalny zespół w resorcie finansów przygotowuje wytyczne dla celników, jak stosować nowe przepisy dotyczące ochrony praw własności intelektualnej - mówi Piotr Pogorzelski, zastępca dyrektora departamentu polityki celnej w Ministerstwie Finansów.
Od początku 2014 r. celnicy mogą niszczyć bez wyroku sądu niektóre małe paczki przesyłane między UE a krajami trzecimi. Chodzi o przesyłki z towarami, co do których istnieje podejrzenie, że są podrobione lub pirackie. Wcześniej nie mogli tego robić?
Mogli. Obowiązujące wcześniej przepisy dopuszczały stosowanie tego rodzaju procedury, zwanej uproszczoną, w określonych przypadkach do wszystkich towarów, bez względu na rodzaj transportu (np. lotniczy, drogowy, pocztowy) oraz ilość towaru – ale nie było to postępowanie obligatoryjne. Czy ten tryb postępowania był stosowany, zależało od tego, komu przysługiwały prawa własności intelektualnej, i importera. Jeżeli zawarta została pomiędzy tymi stronami postępowania ugoda w sprawie zniszczenia towaru, to dochodziło do tego w trybie bardzo szybkim, bez konieczności kierowania sprawy na drogę sądową. Polscy celnicy sporadycznie korzystali z tej procedury. Od 1 stycznia 2014 r. nowe rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 608/2013 z 12 czerwca 2013 r. wprowadziło obowiązek zadeklarowania przez właściciela praw własności intelektualnej decyzji co do takiego trybu postępowania w odniesieniu do wszystkich naruszeń praw własności intelektualnej w przypadku małych paczek. Uproszczoną procedurę trzeba stosować do wszystkich zatrzymanych tego typu przesyłek, gdy posiadacz towarów (z reguły adresat) lub zgłaszający je do odprawy (np. nadawca czy w niektórych przypadkach firma kurierska) zgodzą się na ich zniszczenie (co do zasady celnicy kontaktują się z właścicielem towarów, ale gdy nie mają jego danych – ze zgłaszającym). Jeżeli zostanie wyrażony sprzeciw, wówczas organy celne powiadomią podmiot, którego prawa własności intelektualnej mogły zostać naruszone. Będzie on mógł wszcząć postępowanie przed sądem, aby ustalić, czy rzeczywiście do tego doszło.