Samorządy, które kupują najtańsze paliwo, muszą uważać. Tak samo jak przedsiębiorcy podlegają one solidarnej odpowiedzialności w VAT.
A to oznacza, że jeżeli sprzedawca okaże się oszustem, który nie odprowadza podatku do urzędu skarbowego, to kupujący (np. samorząd) będzie musiał go uregulować (od dokonanego zakupu).
– Pod samorządy podlega wiele przedsiębiorstw, np. komunikacji miejskiej, które kupują hurtowe ilości paliwa. A ponieważ ciągle borykają się one z problemami finansowymi, głównym kryterium wyboru dostawcy jest cena – podkreśla Leszek Wieciech, prezes Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN). – Jednak mało kto zwraca uwagę, czy jest ona rynkowa i wynikająca z notowań – dodaje.