Małżonek, który dziedziczy po drugim udział we wspólnym domu i oddaje go potem za dożywotnią opiekę, nie powinien płacić PIT – uznał WSA w Gdańsku.
Wdowa w 2009 r. przejęła po zmarłym małżonku udział w domu, który nabyli w 1981 r. podczas trwania małżeńskiej wspólnoty majątkowej. Po trzech latach przekazała go dzieciom w zamian za dożywotnią opiekę oraz zapewnienie pogrzebu. Kobieta zapytała izbę skarbową, czy w związku z tym uzyska przychód i będzie musiała zapłacić PIT. Podkreśliła, że w zawartej umowie o dożywocie nie podano ceny nieruchomości, a tylko świadczenia, które otrzyma w zamian. Ich wartość jest losowa i zależy od wielu czynników. Dlatego, zdaniem wdowy, nie da się wyliczyć jej przychodu.
Nie zgodziła się z nią izba skarbowa. Podkreśliła, że umowa dożywocia jest odpłatna, a przychód z tytułu zapewnionych przez dzieci świadczeń można wyliczyć. Kobieta powinna więc zapłacić daninę od tej części domu, którą nabyła po zmarłym, gdyż nie minęło pięć lat od chwili uzyskania spadku, a tylko sprzedaż nieruchomości po tym okresie byłaby z PIT zwolniona.