Brak oryginału faktury elektronicznej, spowodowany np. awarią systemu komputerowego u wystawcy, nie pozbawia możliwości jej rozliczenia.
Czytelnik DGP zastanawia się, co zrobić w sytuacji, gdy system informatyczny firmy RWE Polska zamiast oryginałów e-faktur udostępnił mu tylko ich kopie. Czy na tej podstawie będzie mógł odliczyć VAT, a także zaliczyć wydatki na energię do kosztów uzyskania przychodów?
Obowiązującym aktem prawnym, który reguluje zasady wystawiania i przekazywania e-faktur, jest rozporządzenie ministra finansów z 20 grudnia 2012 r. w sprawie przesyłania faktur w formie elektronicznej, zasad ich przechowywania oraz trybu udostępniania organowi podatkowemu lub organowi kontroli skarbowej (Dz.U. z 2012 r., poz. 1528). – Wskazuje ono, że konieczne jest spełnienie warunków, jeżeli chodzi o autentyczność pochodzenia (czyli pewność, że faktura dokumentuje rzeczywistą transakcję między danym sprzedawcą a nabywcą) i integralność treści faktury (tzn. że nie ma możliwości jej zmodyfikowania, ingerowania w jej treść) – wyjaśnia Paweł Barnik, kierownik zespołu ds. VAT w ECDDP. – Obowiązek wypełnienia tych warunków spoczywa na podatniku wystawiającym dokument. Można w tym celu stosować powszechne i bardzo wiarygodne metody, np. podpis elektroniczny, ale także wykorzystać inne mechanizmy zabezpieczeń lub po prostu kontrole biznesowe (czyli niewymienione w rozporządzeniu z nazwy metody, gwarantujące autentyczność pochodzenia i integralność treści faktury – red.), które potwierdzą, że sprzedaż nie była fikcyjna.