Opłata za posiadanie psa przez niektórych ekspertów podatkowych jest nazywana najbardziej żałosną opłatą w polskim prawie podatkowym.
Być może dlatego zrezygnowało z niej wiele miast. Opłaty nie ma np. w Warszawie, Krakowie, we Wrocławiu czy w Łodzi. W tym ostatnim mieście jeszcze przed wyborami samorządowymi prezydent chciał wprowadzić opłatę, ale nie zgodzili się na to radni.
– Nie po to likwidowaliśmy podatek od psa, żeby teraz wprowadzać opłatę – twierdzili. Dodawali, że koszty poboru opłaty są zbyt wysokie w stosunku do wpływów z tej daniny.