PETER KAY o amerykańskich rozliczeniach podatkowych - Ponad 80 proc. Amerykanów rozlicza się z fiskusem drogą elektroniczną. Aby w Polsce zbliżyć się do tego wyniku, należy wprowadzić zachęty, np. wydłużenie czasu na złożenie e-PIT.
ROZMOWA
EWA MATYSZEWSKA
Większość obywateli USA rozlicza się przez internet. Według statystyk IRS.gov aż 82 proc. wszystkich amerykańskich podatników, którzy złożyli już swoje deklaracje, dokonało tego przez internet, uznając tę formę za rozwiązanie łatwiejsze i szybsze. Skąd tak duże zainteresowanie e-deklaracjami?
Reklama
PETER KAY
W Stanach Zjednoczonych jest około 130 mln podatników, którzy rozliczają się z podatku dochodowego od osób fizycznych. Z tego około 2/3 tej liczby korzysta z pomocy doradców podatkowych. Są to albo małe biura biegłych rewidentów (CPA), albo biura dużych sieci, jak H&R Block, Jackson Hewitt czy Liberty Tax Service. Na koniec dnia nie tyle indywidualni podatnicy, ile ich doradcy podatkowi używają internetu, żeby wysłać zeznanie podatkowe.

Reklama
Jednak nie można nie brać pod uwagę osób, które rozliczają się za pomocą dobrych programów komputerowych na swoich domowych komputerach. Dostęp do komputerów i do internetu jest bardzo dobry. Proszę też pamiętać, że amerykańskie zeznania podatkowe są bardziej skomplikowane np. od polskich. W zasadzie nie ma płatności ryczałtowych.
Szczegółowych rozliczeń wymaga przede wszystkim dodatkowa działalność gospodarcza, dochody z najmu czy inwestycji w zagraniczne spółki, dochód z posiadania zagranicznych kont bankowych.



Czym różnią się e-deklaracje w USA od tych składanych przez podatników w Polsce?
Fiskus amerykański (IRS) od lat inwestuje w infrastrukturę i bezpieczeństwo związane z obrotem elektronicznym, czyli nie tylko składanie zeznań podatkowych przez internet, ale też wpłaty podatku należnego czy uzupełnianie danych osobowych. W USA wciąż popularne jest płacenie papierowym czekiem. W urzędach skarbowych (których jest tylko kilka na cały kraj, ale wyglądają jak małe fabryki zatrudniające tysiące pracowników) opracowano nawet specjalne procedury, żeby pieniądze przekazane na podatki w formie papierowych czeków jak najszybciej deponować w banku. Promowanie rozliczania przez internet jest jak najbardziej w interesie fiskusa.
Czy jest szansa, że u nas podatnicy też chętnie będą rozliczać się z fiskusem przez internet?
Na pewno możliwości techniczne już istnieją poprzez odpowiednie strony internetowe Ministerstwa Finansów (e-deklaracje). Pytanie, czy nie powinno się wprowadzić dodatkowych zachęt do składania zeznań podatkowych właśnie w ten sposób. Tego typu zachętą mogłoby np. być wydłużenie terminu składania zeznania podatkowego, jeśli dokonuje się to drogą elektroniczną, lub zastosowanie „przymusu”, np. dla podatników powyżej pewnego progu dochodu.
Władze USA informują też o rosnącej liczbie przestępstw związanych z rozliczeniami podatkowymi. Jakie to przestępstwa?
Przestępstwa związane ze składaniem zeznań podatkowych przez internet są porównywalne z zagrożeniami, które istnieją choćby w przypadku bankowości elektronicznej czy zakupach przez internet. Dlatego podstawą jest dostęp do komputera, który nie jest zainfekowany wirusami i ma uaktualniony system operacyjny. Potrzebny jest także tzw. zdrowy rozsądek. Nie powinno się (choć można) wypełniać i składać zeznania podatkowego w kafejce internetowej czy na komputerze, z którego korzysta wiele osób.
W USA pokusą dla przestępców jest nie tyle dostęp do wiedzy na temat dochodu podatnika, ile numer ubezpieczenia społecznego (social security), który w USA zastępują nasze trzy numery, czyli NIP, PESEL i numer dowodu osobistego. Tych ostatnich zresztą w USA do tej pory nie ma. Wraz z dostępem do numeru ubezpieczenia społecznego łatwiej pokusić się choćby o tzw. identity theft (kradzież tożsamości).
* Peter Kay
partner, szef działu doradztwa podatkowego KPMG w Polsce