statystyki

Biała lista VAT, czyli księgowi w roli detektywa

autor: Dr Agnieszka Baklarz16.09.2019, 11:56; Aktualizacja: 16.09.2019, 11:56
Po pojawieniu się białej listy podatników VAT testowaniu poddawane jest nie tylko działanie interface’u API. Firmy także ręcznie wyszukują na białej liście kontrahentów. Dziś pokazujemy, jak to wygląda w praktyce. Aby lepiej zobrazować całość zagadnienia, rozpatrzmy przykładowy przebieg procesu płatności w firmie średniej wielkości.

Po pojawieniu się białej listy podatników VAT testowaniu poddawane jest nie tylko działanie interface’u API. Firmy także ręcznie wyszukują na białej liście kontrahentów. Dziś pokazujemy, jak to wygląda w praktyce. Aby lepiej zobrazować całość zagadnienia, rozpatrzmy przykładowy przebieg procesu płatności w firmie średniej wielkości.źródło: ShutterStock

Po pojawieniu się białej listy podatników VAT testowaniu poddawane jest nie tylko działanie interface’u API. Firmy także ręcznie wyszukują na białej liście kontrahentów. Dziś pokazujemy, jak to wygląda w praktyce. Aby lepiej zobrazować całość zagadnienia, rozpatrzmy przykładowy przebieg procesu płatności w firmie średniej wielkości.

W 2020 r. przedsiębiorca będzie miał problem z udowodnieniem, że z właściwą datą znalazł podmiot na białej liście. Z nowych przepisów jasno wynika, że przez właściwą datę należy rozumieć datę zlecania. Czyli jest to data podpisania polecenia przelewu, a nie data wpisania do systemu bankowego czy też zejścia pieniędzy z rachunku bankowego. Kłopot polega na tym, że nie ma jej nigdzie w systemach finansowo-księgowych i brakuje jej też na wyciągach bankowych. Wyjątkiem jest NBP, ale w nim rachunki prowadzą tylko podmioty państwowe. Czy jest na to rada? Jedynie zmiana w systemach bankowych albo zmiana prawa.

Konsekwencją braku udowodnienia właściwej daty sprawdzenia jest też problem z zaliczeniem danej transakcji do kosztów uzyskania przychodów. I właśnie tu będą mieli kłopot także biegli rewidenci, którzy badając daną jednostkę, będą chcieli zweryfikować jej KUP, a nie będą mieli odpowiednich danych.

przebieg procesu płatności

Faktura od firmy XY, na kwotę 50 000 zł brutto z terminem zapłaty przypadającym na 30/09/20xx r., wpłynęła do przedsiębiorstwa 09/09/20xx r., czyli w poniedziałek. Autoryzowanie zleceń płatności jest wykonywane przez dwie osoby jednocześnie: główną księgową oraz członka zarządu. Zwyczajowo przelewy wykonywane są raz w tygodniu na koniec tygodnia. Księgowa, po uzyskaniu aprobaty osób merytorycznych, na bieżąco wprowadza do systemu homebankingowego faktury, przypisując im przyszły termin płatności. Faktura od firmy XY uzyskała takie aprobaty we wtorek – 10/09/20xx r. Księgowa wprowadziła ją do systemu homebankingowego już tego samego dnia, wpisując termin płatności jako piątek w tygodniu poprzedzającym termin zapłaty, czyli 27/09/20xx r (piątek). Od razu też sprawdziła, czy konto, na które ma być przelana kwota, znajduje się na białej liście. Główna księgowa w kolejnym dniu, czyli w środę – 11/09/20xx, podpisała wprowadzone zlecenia płatności, kontrolując ponownie kwoty. Z kolei członek zarządu podpisał zlecenie płatności dopiero 23/09/20xx r. (poniedziałek). W zakresie tej faktury mamy do czynienia więc z następującymi datami:


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane