statystyki

Ulga mieszkaniowa nie dla każdego, kto wybuduje nowy dom

autor: Patrycja Dudek28.08.2019, 07:28; Aktualizacja: 28.08.2019, 07:31
Fiskus uznał, że mężczyzna nie miał prawa do ulgi mieszkaniowej i wyliczył mu podatek do zapłaty wraz z odsetkami.

Fiskus uznał, że mężczyzna nie miał prawa do ulgi mieszkaniowej i wyliczył mu podatek do zapłaty wraz z odsetkami.źródło: ShutterStock

Kto chce skorzystać z ulgi mieszkaniowej, musi posiadać dowody poniesienia wydatków. Szacowanie nie wchodzi w grę – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.

Sędzia Bogusław Woźniak wyjaśnił, że nie muszą to być tylko faktury. Artykuł 180 par. 1 ordynacji podatkowej mówi, że dowodem w sprawie może być wszystko, co przyczynia się do jej wyjaśnienia i nie jest sprzeczne z prawem. – Dowodem może być faktura, umowa lub inny dokument, z którego wynika, że wydatek został poniesiony przez podatnika w określonej kwocie i czasie – tłumaczył sędzia. Dodał, że przy uldze mieszkaniowej szacowanie wydatków jest wykluczone, bo art. 21 ust. 1 pkt 131 ustawy o PIT wyraźnie mówi o wydatkach poniesionych.

Chodziło o podatnika, który zbył działkę przed upływem pięciu lat od jej nabycia. Z art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o PIT wynika, że w takiej sytuacji trzeba zapłacić 19-proc. PIT od dochodu ze sprzedaży, chyba że przeznaczy się pieniądze na własny cel mieszkaniowy, np. wybudowanie nowego domu. Taką możliwość dają przepisy o uldze mieszkaniowej (art. 21 ust. 1 pkt 131 w zw. z art. 21 ust. 25 ustawy o PIT).

Mężczyzna za pieniądze ze sprzedaży działki wybudował nowy dom. Nie rozliczył więc z fiskusem dochodu ze zbycia. Po upływie terminu na zrealizowanie ulgi mieszkaniowej, który wynosił dwa lata (dziś trzy lata), naczelnik urzędu skarbowego wezwał go do przedstawienia dokumentów potwierdzających poniesienie wydatków. Mężczyzna nie zareagował na wezwanie i naczelnik wszczął wobec niego postępowanie podatkowe. Okazało się wtedy, że podatnik nie ma faktur, umów ani rachunków. Wprawdzie dom rzeczywiście został wybudowany, ale jedynym dowodem na to, ile kosztował, była ekspertyza biegłego i zeznania żony podatnika.


Pozostało jeszcze 60% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane